Fot. Agnieszka Radzik

[TYLKO U NAS] Sz. Wójcik o poparciu przez Polskę noty wzywającej KE do podjęcia działań zmierzających do likwidacji hodowli zwierząt futerkowych w Europie: To kolejna próba ataku na naszą branżę

Uważam tę inicjatywę za szkodliwą. Proszę zwrócić uwagę, że wyszły z nią kraje, które nie zajmują się hodowlą zwierząt futerkowych (…). Jest to kolejna próba zlikwidowania branży futerkowej w Polsce, bowiem jak możemy nazwać niechęć do tego, żeby szczepić norki. Skoro dbamy o zdrowie publiczne i zależy nam na nim, a jednocześnie wskazuje się, iż norki stanowią zagrożenie, to dlaczego nie chcemy ich szczepić? Mamy działające rosyjskie i amerykańskie szczepionki na COVID-19 wśród norek (…). To jest kolejna próba ataku na naszą branżę – mówił Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, w rozmowie z redakcją informacyjną Radia Maryja.

Polski resort rolnictwa poparł notę wzywającą Komisję Europejską do podjęcia działań zmierzających do całkowitej likwidacji hodowli zwierząt futerkowych w Europie [czytaj więcej]. Sprawę skomentował Szczepan Wójcik, hodowca.

– Uważam tę inicjatywę za szkodliwą. Proszę zwrócić uwagę, że wyszły z nią kraje, które nie zajmują się hodowlą zwierząt futerkowych, a były to: Holandia, która wygasiła hodowlę jakiś czas temu, Niemcy, które nigdy się nią nie zajmowały, oraz Austria, która również hodowli u siebie nie miała. Dziwi mnie to, że Polska zajęła bardzo podobne stanowisko, nie mając żadnych dowodów naukowych na to, jakoby koronawirus mutował na fermach norek w Polsce. Od wielu miesięcy pytaliśmy ministra rolnictwa, żeby pokazał nam dowody – i czy w ogóle je ma – wskazujące na to, iż koronawirus mutuje na fermach oraz stanowi realne zagrożenie dla zdrowia publicznego – mówił prezes Instytutu Gospodarki Rolnej.

– Wysłaliśmy pytanie do wszystkich powiatowych lekarzy weterynarii oraz Stacji Sanitarno-Epidemiologicznych, czy mają jakiekolwiek dane, które świadczyłyby o tym, iż pracownicy ferm norek chorują częściej, umierają lub dzieje im się coś złego. Poprosiliśmy ministra zdrowia, aby wskazał, ilu pracowników ferm zachorowało, czy więcej przypadków COVID-19 jest w miejscach, w których znajdują się fermy norek. Okazało się, że żadna Stacja Sanitarno-Epidemiologiczna, którykolwiek powiatowy lekarz weterynarii oraz minister zdrowia nie potrafili na to odpowiedzieć – wskazał.

Hodowca podkreślił, że nota skierowana do Komisji Europejskiej jest kolejną próbą likwidacji branży futerkowej.

– Jest to kolejna próba zlikwidowania branży futerkowej w Polsce, bowiem jak możemy nazwać niechęć do tego, żeby szczepić norki. Skoro dbamy o zdrowie publiczne i zależy nam na nim, a jednocześnie wskazuje się, iż norki stanowią zagrożenie, to dlaczego nie chcemy ich szczepić? Mamy działające rosyjskie i amerykańskie szczepionki na COVID-19 wśród norek (…). To jest kolejna próba ataku na naszą branżę – powiedział Szczepan Wójcik.

radiomaryja.pl

drukuj