IPN prowadzi dalsze prace ekshumacyjne w Woli Ostrowieckiej na Wołyniu
Prezydent Ukrainy, Wołodymyr Zełenski, nieoczekiwanie zapowiedział odblokowanie prac poszukiwawczych i ekshumacyjnych polskich ofiar ukraińskich zbrodni. Zadeklarował także otwarcie ukraińskich archiwów z dokumentami o zbrodni wołyńskiej. Strona polska czeka, aż deklaracje zmienią się w działanie.
W Woli Ostrowieckiej na Ukrainie rozpoczął się drugi tydzień prac ekshumacyjnych – dotychczas ujawniono szczątki co najmniej 38 osób. Wraz z kolejnymi przeszukiwaniami jamy grobowej odnajdywane są kolejne ofiary.
Jak podkreślają eksperci z zespołu poszukiwawczego IPN, ciała były wrzucane do dołu śmierci niedbale i bez trumien.
Na wielu szczątkach – zwłaszcza na czaszkach – widoczne są ślady bardzo silnych mechanicznych urazów – wskazał ks. Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
– Ofiary układano twarzą do ziemi, a następnie uderzano narzędziem w tył głowy i rzeczywiście wiele czaszek nosi ślad takiego uderzenia, pęknięcie czy wręcz otwory w głowie spowodowane prawdopodobnie właśnie tego typu działaniem. Widzimy szczątki osób w różnym wieku – mówił ks. Tomasz Trzaska.
Władze w Kijowie nieoczekiwanie zapowiedziały dalsze możliwości poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar ukraińskich nacjonalistów.
– Po tym spotkaniu otrzymaliśmy – kilka dni później – zapowiedź pana prezydenta Zełenskiego, że te zasoby i archiwalne, ale przede wszystkim prace poszukiwawcze i ekshumacyjne ruszą i będzie tych zgód więcej. Tak to powinno wyglądać już wiele lat temu. Mamy nadzieję, że ten proces będzie kontynuowany – wskazał dr Rafał Leśkiewicz.
Prezydent Ukrainy zadeklarował również otwarcie wszystkich archiwów tamtejszych służb dotyczących zbrodni wołyńskiej. Historycy doceniają tę zapowiedź, ale mają pytania.
– Trudno dziś powiedzieć, do czego tak naprawdę będziemy mieli dostęp jako historycy i czy rzeczywiście będzie to dostęp sprawny – zauważył dr Robert Derewenda, dyrektor oddziału IPN w Lublinie.
Mimo to dr Robert Derewenda ma nadzieję, iż w udostępnionych dokumentach badacze odnajdą wiele odpowiedzi na szereg pytań o Rzezi Wołyńskiej. Tymczasem władze Ukrainy nie wycofują się z gloryfikacji banderyzmu. Nadal planują budowę narodowego panteonu, w którym upamiętnieni będą ukraińscy nacjonaliści, sprawcy lub organizatorzy zbrodni na Polakach.
TV Trwam News



