Wpisy

[TYLKO U NAS] Dr R. Derewenda: Patrząc na zbrodnie, których dokonali ukraińscy nacjonaliści, nie do przyjęcia jest gloryfikowanie tych, którzy mają na rękach krew niewinnych ludzi

Patrząc na te dzieje, które miały miejsce w czasie II wojny światowej czy bezpośrednio po II wojnie światowej, patrząc na Wołyń czy okoliczne tereny i zbrodnie, jakich dokonali nacjonaliści ukraińscy, związani głównie z UPA, nie do przyjęcia jest dla nas gloryfikowanie czy uznawanie w jakikolwiek sposób za bohaterów tych, którzy mają na rękach krew – i to tak naprawdę krew niewinnych ludzi. To nie była wojna, to nie było starcie dwóch państw, tylko było to mordowanie ludności cywilnej, która od lat, od pokoleń mieszkała na tych terenach – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja dr Robert Derewenda, historyk, dyrektor lubelskiego oddziału Instytutu Pamięci Narodowej.  

Przełom w sprawie polskich ofiar rzezi wołyńskiej. Ukraińcy otworzyli się na rozmowy na temat poszukiwań i ekshumacji

Jarosław Sellin, wiceminister kultury i dziedzictwa narodowego, wskazał, że Ukraińcy otworzyli się na rozmowy na temat poszukiwań i ekshumacji polskich ofiar rzezi wołyńskiej https://zbrodniawolynska.pl/.  Polityk przypomniał, że w tej sprawie odbyły się dwie wizyty prof. Piotra Glińskiego, ministra  kultury i dziedzictwa narodowego, na Ukrainie.

[TYLKO U NAS] E. Siemaszko o rzezi wołyńskiej: Zbrodnia ludobójstwa jest zbrodnią nad zbrodniami i nie ma dla niej usprawiedliwienia

Holokaust pokazał, że można w krótkim czasie dokonywać likwidacji dużych grup ludności i że odbywa się to bezkarnie. Ludność ukraińska, obserwując, jak to się dokonuje, jak gdyby moralnie stępiała i uczestnictwo ludności wiejskiej w napadach na Polaków, mordowanie swoich sąsiadów, też miało źródło w zbrodni Holokaustu – mówiła Ewa Siemaszko, badacz rzezi wołyńskiej, w poniedziałkowym programie „Polski punkt widzenia” w TV Trwam, zwracając uwagę na przyczyny ukraińskiego ludobójstwa Polaków na Kresach. Stwierdziła ponadto, że rzeź wołyńska, ze względu na swój wyjątkowo okrutny charakter, była zbrodnią demoniczną

79. rocznica ludobójstwa na Wołyniu

Doświadczyli okrucieństwa z rąk sąsiadów. Ginęli, bo byli Polakami, a właśnie wyrugowanie polskości było celem zbrodniczych działań ukraińskich nacjonalistów. W poniedziałek obchodziliśmy rocznicę tzw. krwawej niedzieli. Wspominaliśmy ofiary ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu. Z ust premiera i prezydenta padły słowa wołające o odnalezienie pomordowanych.

[TYLKO U NAS] Dr L. Popek: Do dziś nie wiemy, gdzie są doły śmierci 95 procent ofiar rzezi wołyńskiej

Tak naprawdę Polacy nie mieli wielkich szans, dlatego zaledwie w ciągu kilku miesięcy Wołyń został wypalony i wymordowany. W dwóch tysiącach miejscowości zginęło ok. 60 tys. Polaków – podkreślił dr Leon Popek, wicedyrektor Biura Upamiętnienia Walk i Męczeństwa Instytutu Pamięci Narodowej, podczas audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

Prof. W. Polak o ludobójstwie wołyńskim: Nie wolno nienawidzić, bo jesteśmy chrześcijanami, ale trzeba pamiętać

W sercach Polaków nie ma nienawiści, jest natomiast mądra refleksja o tym, że nie wolno nienawidzić, bo jesteśmy chrześcijanami, ale pamiętać trzeba i z tej pamięci wyciągać pewne konsekwencje, np. w zakresie prac poszukiwawczych na Ukrainie, w zakresie budowy pomników, cmentarzy ofiar – mówił prof. Wojciech Polak, historyk, wiceprzewodniczący Kolegium IPN, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja poświęconej masakrom dokonanym przez ukraińskich nacjonalistów na Polakach. 11 lipca, w rocznicę „krwawej niedzieli”, na mocy uchwały Sejmu z 2016 r. w obchodzimy Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II Rzeczypospolitej Polskiej.

[TYLKO U NAS] Dr Tadeusz Zych o znalezionych w Tarnobrzegu dokumentach z czasów II wojny światowej: Są one na tyle bezcenne, że powinny służyć nie tylko historykom, ale również całemu społeczeństwu

Dr Tadeusz Zych, historyk, dyrektor Muzeum Historycznego Miasta Tarnobrzega, w wywiadzie dla Radia Maryja podkreślał, że dokumenty, które udało się znaleźć we wrześniu tego roku w Tarnobrzegu, są bezcenne. Zachowały się one bardzo dobrze i stanowią nieocenione źródło dla historyków zajmujących się dziejami Kresów w czasach II wojny światowej. Pomogą one m.in. w upamiętnieniu ofiar rzezi wołyńskiej. Jego zdaniem powinny zostać wydane w formie książkowej, by mogły służyć każdemu zainteresowanemu.

[TYLKO U NAS] Dr L. Popek o ukraińskim ludobójstwie na Wołyniu: Nie chodziło o to, żeby zastraszyć Polaków, tylko o to, żeby ich wymordować. Historycy obliczają, że w ciągu kilku dni (10-12 lipca) zginęło do 8 do 10 tys. Polaków

W ukraińskich źródłach i dokumentach jest to określane jako „akcja na Piotra i Pawła”, bo rzeczywiście w kalendarzu prawosławnym jest 13-dniowe przesunięcie czasowe i będą zorganizowane akcje już na szerszą skalę w trzech powiatach: chocholskim, włodzimierskim, kowelskim. Banderowcy napadli jednocześnie na 99 miejscowości. Była to świetnie zorganizowana akcja na cztery kościoły, w których odprawiały się nabożeństwa. Nie chodziło o to, żeby zastraszyć Polaków i zmusić ich do ucieczki, tylko o to, żeby zaskoczyć i wymordować jak największą liczbę Polaków, i rzeczywiście im się to udało. Historycy obliczają, że w ciągu kilku dni (10-12 lipca) zginęło do 8 do 10 tys. Polaków. „Krwawa niedziela” jest punktem kulminacyjnym ukraińskiego ludobójstwa – powiedział dr Leon Popek z Biura Upamiętniania Walk i Męczeństwa IPN w rozmowie z TV Trwam.

[TYLKO U NAS] Dr hab. A. Zapałowski o porównywaniu AK i UPA przez szefa ukraińskiego IPN: Armia Krajowa była częścią Wojska Polskiego. Nacjonaliści ukraińscy byli współodpowiedzialni razem z Niemcami za wymordowanie ponad 200 tysięcy Żydów

Armia Krajowa była częścią Wojska Polskiego. AK była uznana za część Sił Zbrojnych RP nawet przez Niemców, gdyż po Powstaniu Warszawskim żołnierzy AK skierowano do obozów jenieckich. Należy przypomnieć sobie dane, które mówią o tym, że w 1942 roku – po wejściu Niemców na te tereny – nacjonaliści ukraińscy, wśród których wielu służyło w niemieckiej policji, byli współodpowiedzialni razem z Niemcami za wymordowanie ponad 200 tysięcy Żydów, głównie na Wołyniu i wschodnich częściach RP – powiedział dr hab. Andrzej Zapałowski, historyk, w rozmowie z portalem Radia Maryja.