Wpisy

Sejm rozpatrzy projekty uchwał dot. upamiętnienia ofiar ludobójstwa dokonanego na Polakach przez Ukraińców. Posłowie będą też pracować nad prezydenckim projektem ustawy zrównującej symbole banderowskie z komunistycznymi i nazistowskim

Posłowie zajmą się projektami uchwał dot. upamiętnienia ofiar ludobójstwa dokonanego na Polakach przez nacjonalistów ukraińskich. Będą też kontynuować prace nad prezydenckim projektem ustawy zrównującej symbole banderowskie z komunistycznymi i nazistowskim. Podczas rozpoczynającego się posiedzenia Sejmu poznamy także Rzecznika Praw Obywatelskich.

Dr M. Siekierka dla „Naszego Dziennika”: Negowanie zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jest obecne w ukraińskiej narracji od wielu lat. Trzeba uczciwie przyznać, że Polska przez lata popełniała błąd, ignorując ten problem

Negowanie zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jest obecne w ukraińskiej narracji od wielu lat. Uważam, że stało się to niestety pewnym elementem polityki historycznej. Świadczą o tym określenia takie jak „wojna polsko-ukraińska”, „druga wojna polsko-ukraińska” czy „konflikt polsko-ukraiński” (…). Trzeba też uczciwie przyznać, że Polska przez lata popełniała błąd, ignorując ten problem. Jako państwo przymykaliśmy oko na rozwój kultu OUN i UPA na Ukrainie, nie było wystarczająco stanowczych reakcji na to, że pewne środowiska próbują nadawać tym organizacjom status symboli narodowych. To było zaniechanie ze strony władz – powiedział dr Michał Siekierka, wiceprezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, w rozmowie red. Rafałem Stefaniukiem z „Naszego Dziennika”.

Prezydent K. Nawrocki w Radrużu: Fałszywa historia tworzy fałszywą politykę. My dziś nie oskarżamy całego narodu ukraińskiego, ale oskarżamy banderowską ideologię, tych, którzy mordowali, ale też tych, którzy przywołują czerwono–czarne barwy w XXI wieku

Historia jest jedyną wiedzą, którą wynosimy do budowania naszej przyszłości. A powtórzę jeszcze raz: fałszywa historia tworzy fałszywą politykę. My dziś nie oskarżamy całego narodu ukraińskiego, ale oskarżamy banderowską ideologię, tych, którzy mordowali, ale też tych, którzy przywołują czerwono–czarne barwy w XXI wieku  – mówił prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty w Radrużu na Podkarpaciu, gdzie z rodzinami ofiar i mieszkańcami powiatu lubaczowskiego oddał hołd Polakom pomordowanym przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II RP.

Prof. dr hab. K. Dębski dla „Naszego Dziennika” o „Krwawej Niedzieli”: Mój dziadek nie wierzył, że nacjonalizm ukraiński przybierze taką formę. Był lekarzem. Pomagał ukraińskim rodzinom. Miał dobre relacje z sąsiadami i nie wierzył, że może zginąć z rąk ludzi, z którymi żył po sąsiedzku

Mój dziadek nie wierzył, że nacjonalizm ukraiński przybierze tak straszną formę, że dojdzie do mordów i masakr. Był lekarzem. Pomagał ukraińskim rodzinom, leczył ich dzieci, także tych chłopców, którzy później zostali bojownikami UPA. Miał dobre relacje z okolicznymi mieszkańcami i nie wierzył, że może zginąć z rąk ludzi, z którymi przez długie lata żył po sąsiedzku. Moja babcia była Ukrainką, Kozaczką z Kubania. Tym bardziej trudno było uwierzyć, że nasza rodzina może stać się obiektem nienawiści. Dziadkowie mieli na swoim podwórku wykopaną studnię. Sąsiedzi Ukraińcy takiej studni nie mieli, dlatego przychodzili po wodę do dziadków (…). Gdy jednak przyszły mordy, okazało się, że nawet to stało się powodem do zazdrości i argumentem, że moich dziadków trzeba zabić, bo „oni mają studnię, a my nie” – powiedział prof. dr hab. Krzesimir Dębski, muzyk, kompozytor i potomek kresowej rodziny, w rozmowie z Krzysztofem Gajkowskim z „Naszego Dziennika”.

Dr R. Kościański z IPN: Spodziewamy się, że w Hucie Pieniackiej znajduje się jeszcze druga masowa mogiła. Jeśli nie na tym etapie prac, to w przyszłości z pewnością to miejsce zostanie zlokalizowane

Już drugi tydzień trwają prace poszukiwawcze w Hucie Pieniackiej. Warto na samym początku zaznaczyć, że prawo ukraińskie przewiduje dwustopniowy proces badania i poszukiwania, i ekshumacji, czyli w tej chwili tak naprawdę trwają tylko prace poszukiwawcze, które polegają na tym, że musimy dokładnie znaleźć obszar, w którym znajdują się szczątki osób pomordowanych. Dopiero po tym pierwszym etapie prac poszukiwawczych będziemy mogli wystąpić do władz Ukrainy z prośbą o ekshumację. Spodziewamy się, że w miejscu, w którym są prowadzone badania, znajduje się jeszcze druga jama, ale do tej pory jeszcze nieodkryta. Jeśli nie teraz, na tym etapie, to w przyszłości z pewnością to miejsce zostanie zlokalizowane. Prace trwają, musimy uzbroić się w cierpliwość – mówił we wtorkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam dr Rafał Kościański, rzecznik prasowy Instytutu Pamięci Narodowej.

E. Siemaszko o planach odebrania Orderu Orła Białego W. Zełenskiemu: Uważam, że to nie jest tylko polska racja stanu, ale racja ludzkości

Uważam, że to nie jest tylko polska racja stanu, ale racja ludzkości. Przecież honorowanie zbrodniarzy, którzy popełnili zbrodnię nad zbrodniami – ludobójstwo – jest precedensem, który jest niedopuszczalny z punktu widzenia ogólnej moralności ogólnoludzkiej. Byłby to i protest, i sygnał, również dla całego świata, że niedopuszczalne jest stawianie pomników i oddawanie wszelkich hołdów ludobójcom – mówiła w poniedziałkowym „Polskim punkcie widzenia” na antenie TV Trwam Ewa Siemaszko, współautorka monografii „Ludobójstwo dokonane przez nacjonalistów ukraińskich na ludności polskiej Wołynia 1939–1945” i innych książek poświęconych tematyce rzezi wołyńskiej, Kustosz Pamięci Narodowej IPN, komentując plany odebrania Orderu Orła Białego prezydentowi Ukrainy, Wołodymyrowi Zełenskiemu. Ukraiński przywódca w ostatnim czasie jawnie gloryfikował osoby i formacje odpowiedzialne za ludobójstwo na Polakach.