W Domostawie upamiętniono ofiary ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP
11 lipca to Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Uroczystości 83. rocznicy ludobójstwa na Wołyniu odbyły się także w Domostawie na Podkarpaciu.
Obchody rozpoczęły się przed pod 14-metrowym pomnikiem autorstwa Andrzeja Pityńskiego, który powstał z inicjatywy Stowarzyszenia Weteranów Armii Polskiej w Ameryce. Nie ma on budzić nienawiści, ale być przestrogą i upamiętnieniem.
– Jako przestroga dla przyszłych pokoleń oraz niemy krzyk w imieniu tych, którym niegdyś brutalnie odebrano głos, a potem przez lata odbierano prawo do godnego pochówku – wskazał jeden z uczestników obchodów.
360 metod mordowania Polaków na Wołyniu. Tę liczbę przypomniał w swoim kazaniu ksiądz biskup Edward Frankowski.
– Jest to szczególnie oburzające, gdy skala tej zbrodni, te metody użyte w tej zbrodni były tak straszne, że nawet nie można ich właściwie opisać ze względu na drastyczność. Aż na 360 sposobów mordowana ludność cywilna – mówił ks. bp Edward Frankowski z diecezji sandomierskiej.
Duchowny zwrócił także uwagę na straszliwy los tych, którzy w „Krwawą Niedzielę” wybrali się do polskich, katolickich kościołów.
– Żadna polska diecezja w czasie II wojny światowej nie została tak okrutnie doświadczona, jak łucka diecezja na Wołyniu. Niedziela, 11 lipca 1943 roku, oddziały UPA zaatakowały 96 miejscowości na Wołyniu, w których żyli Polacy. Zapoczątkowało to szał mordowania Polaków i niszczenia wszelkich śladów polskich. Następnego dnia uderzono w kolejnych 50 miejscowości. Najpierw zabijano księdza, potem ostrzelano kościoły, obrzucono granatami i mordowano tych, którzy jeszcze żyli – akcentował kapłan.
Od lutego 1943 roku do wiosny 1945 roku trwały mordy Polaków na całym Wołyniu. 11 lipca stał się symboliczną datą tych wydarzeń.
– To nie chodzi tylko o Wołyń, ale także Małopolskę Wschodnią i Lubelszczyznę. To jest data symboliczna, kiedy Ukraińcy wymordowali ponad 100 miejscowościach Polaków. To był największy mord, jaki dokonali od 1939 roku. W tym dniu wchodzimy właśnie tę rocznicę – wyjaśnił Józef Gruszczyk, wiceprezes lubelskiego środowiska 7. Wołyńskiej Dywizji Piechoty Armii Krajowej.
Pomnik w Domostawie jest przykładem lokalnego patriotyzmu i solidarności z tragicznie pomordowanymi.
TV Trwam News




