Wpisy

Izraelski minister za „celowanymi zabójstwami”: W Strefie Gazy należy eliminować każdej nocy od 30 do 40 osób. „Są tam ludzie, którzy nie zasługują na życie”

Minister bezpieczeństwa narodowego Izraela, Itamar Ben Gwir, opowiedział się za tym, by w Strefie Gazy „prowadzić celowane zabójstwa, eliminując każdej nocy od 30 do 40 osób”. Jak podała agencja AP w niedzielę, słowa padły podczas wywiadu w podcaście byłego zakładnika Hamasu, Roma Brasławskiego.

Walka o prawdę nie ustaje. 101-letni Stanisław Zalewski w dalszym ciągu walczy z niemieckimi kłamstwami historycznymi

Stanisław Zalewski, 101-letni były więzień niemieckich obozów zagłady, od dziewięciu lat walczy w sądach o prawdę historyczną. Domaga się przeprosin od niemieckich mediów za użycie sformułowania polskie obozy zagłady oraz zadośćuczynienia finansowego na rzecz były więźniów.

Dr M. Siekierka dla „Naszego Dziennika”: Negowanie zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jest obecne w ukraińskiej narracji od wielu lat. Trzeba uczciwie przyznać, że Polska przez lata popełniała błąd, ignorując ten problem

Negowanie zbrodni ludobójstwa na Wołyniu i w Małopolsce Wschodniej jest obecne w ukraińskiej narracji od wielu lat. Uważam, że stało się to niestety pewnym elementem polityki historycznej. Świadczą o tym określenia takie jak „wojna polsko-ukraińska”, „druga wojna polsko-ukraińska” czy „konflikt polsko-ukraiński” (…). Trzeba też uczciwie przyznać, że Polska przez lata popełniała błąd, ignorując ten problem. Jako państwo przymykaliśmy oko na rozwój kultu OUN i UPA na Ukrainie, nie było wystarczająco stanowczych reakcji na to, że pewne środowiska próbują nadawać tym organizacjom status symboli narodowych. To było zaniechanie ze strony władz – powiedział dr Michał Siekierka, wiceprezes Stowarzyszenia Upamiętnienia Ofiar Zbrodni Ukraińskich Nacjonalistów, w rozmowie red. Rafałem Stefaniukiem z „Naszego Dziennika”.

Prezydent K. Nawrocki w Radrużu: Fałszywa historia tworzy fałszywą politykę. My dziś nie oskarżamy całego narodu ukraińskiego, ale oskarżamy banderowską ideologię, tych, którzy mordowali, ale też tych, którzy przywołują czerwono–czarne barwy w XXI wieku

Historia jest jedyną wiedzą, którą wynosimy do budowania naszej przyszłości. A powtórzę jeszcze raz: fałszywa historia tworzy fałszywą politykę. My dziś nie oskarżamy całego narodu ukraińskiego, ale oskarżamy banderowską ideologię, tych, którzy mordowali, ale też tych, którzy przywołują czerwono–czarne barwy w XXI wieku  – mówił prezydent Karol Nawrocki podczas wizyty w Radrużu na Podkarpaciu, gdzie z rodzinami ofiar i mieszkańcami powiatu lubaczowskiego oddał hołd Polakom pomordowanym przez OUN i UPA na ziemiach wschodnich II RP.

Prof. dr hab. K. Dębski dla „Naszego Dziennika” o „Krwawej Niedzieli”: Mój dziadek nie wierzył, że nacjonalizm ukraiński przybierze taką formę. Był lekarzem. Pomagał ukraińskim rodzinom. Miał dobre relacje z sąsiadami i nie wierzył, że może zginąć z rąk ludzi, z którymi żył po sąsiedzku

Mój dziadek nie wierzył, że nacjonalizm ukraiński przybierze tak straszną formę, że dojdzie do mordów i masakr. Był lekarzem. Pomagał ukraińskim rodzinom, leczył ich dzieci, także tych chłopców, którzy później zostali bojownikami UPA. Miał dobre relacje z okolicznymi mieszkańcami i nie wierzył, że może zginąć z rąk ludzi, z którymi przez długie lata żył po sąsiedzku. Moja babcia była Ukrainką, Kozaczką z Kubania. Tym bardziej trudno było uwierzyć, że nasza rodzina może stać się obiektem nienawiści. Dziadkowie mieli na swoim podwórku wykopaną studnię. Sąsiedzi Ukraińcy takiej studni nie mieli, dlatego przychodzili po wodę do dziadków (…). Gdy jednak przyszły mordy, okazało się, że nawet to stało się powodem do zazdrości i argumentem, że moich dziadków trzeba zabić, bo „oni mają studnię, a my nie” – powiedział prof. dr hab. Krzesimir Dębski, muzyk, kompozytor i potomek kresowej rodziny, w rozmowie z Krzysztofem Gajkowskim z „Naszego Dziennika”.