Wpisy

[TYLKO U NAS] E. Siemaszko: Upamiętnienie ludobójstwa na Wołyniu jest naszym narodowym obowiązkiem. Dziękuję Ojcu Dyrektorowi za inicjatywę w Toruniu

Jestem bardzo wdzięczna o. Dyrektorowi Tadeuszowi za inicjatywę i zorganizowanie upamiętnienia Ukraińców, którzy ratowali Polaków przed ludobójstwem na Wołyniu. To jest bardzo ważne nie tylko, dlatego że ci ludzie naprawdę zasługują na najwyższe słowa uznania i pamięci, ale także jest to potrzebne dla nas, dla naszego narodu polskiego, bo świadczy o tym, że pamiętamy o tych ludziach i że jesteśmy im wdzięczni za ich postawę. Jest to nasz narodowy obowiązek wynikający z poczucia moralności – powiedziała Ewa Siemaszko, badaczka ludobójstwa dokonanego na Wołyniu, w „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

J. Brudziński o wypowiedzi szefa ukraińskiego IPN nt. ludobójstwa Polaków na Wołyniu: Niezależnie od tego, jakie będą padały słowa z ust ukraińskich polityków, zbrodnia wołyńska była ludobójstwem

To, co banderowcy zgotowali Polakom na Wołyniu i w innych częściach ówczesnej RP, to było ludobójstwo. (…) Skala tego barbarzyństwa porusza do dzisiaj i niezależnie od tego, jakie będą padały słowa z ust ukraińskich polityków, zbrodnia wołyńska była ludobójstwem – powiedział europoseł PiS Joachim Brudziński. Odniósł się w ten sposób do  kontrowersyjnej wypowiedzi nowego szefa ukraińskiego IPN-u, który zanegował ludobójstwo Polaków na Wołyniu.

[TYLKO U NAS] Prof. J. Żaryn: Upamiętnianie ofiar ludobójstwa nie jest przeszkodą w relacjach z państwem ukraińskim

Przestajemy podlegać dwóm szantażom, że upamiętnianie ofiar ludobójstwa jest przeszkodą w relacjach z państwem ukraińskim oraz że ten, kto honoruje tamto wydarzenie jest agentem Moskwy – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja prof. Jan Żaryn. Dzisiaj przypada Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP.

Masakra w Rwandzie – największa porażka ONZ

Można powiedzieć, że Rwanda to afrykańska Szwajcaria. Piękny zielony kraj. Wiele lat temu nie przypuszczałem, że mogłoby w tym kraju o powierzchni województwa podkarpackiego dojść do takiej krwawej masakry – mówił w rozmowie z TV Trwam ppłk inż. Ryszard Chudy, weteran działań poza granicami kraju.