kosiniak-kamysz

fot. PAP/Vladyslav Musiienko

Wicepremier W. Kosiniak-Kamysz zdecydował o pośmiertnym mianowaniu ppor. Lecha Łady „Żagiew” na stopień kapitana

Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przekazał w sobotę, że zdecydował o pośmiertnym mianowaniu podporucznika Lecha Łady „Żagiew” na stopień kapitana. Jako żołnierz Armii Krajowej i cichociemny przeniknął do kierownictwa OUN-UPA i zdobył informacje o planowanych mordach.

Informację minister obrony narodowej przekazał na X.

„Podjąłem decyzję o pośmiertnym mianowaniu ppor. Lecha Łady „Żagiew” na stopień kapitana!” – napisał.

Poinformował, że Łada „jako żołnierz Armii Krajowej i cichociemny przeniknął do kierownictwa OUN-UPA i zdobył informacje o planowanych mordach na polskiej ludności cywilnej” i „ostrzegał przed nadchodzącą zbrodnią”.

Szef MON podkreślił, że „pośmiertny awans jest wyrazem wdzięczności Rzeczypospolitej za jego odwagę, służbę i wierność Polsce”.

11 lipca obchodzony jest Narodowy Dzień Pamięci Ofiar Ludobójstwa dokonanego przez ukraińskich nacjonalistów na obywatelach II RP. Upamiętnia on rocznicę tzw. krwawej niedzieli 11 lipca 1943 r., gdy doszło do fali mordów na Polakach. Był to punkt kulminacyjny rzezi wołyńskiej.

Terminem „zbrodnia wołyńska” określa się mordy popełniane na cywilnej ludności polskiej dawnych Kresów Wschodnich przez nacjonalistów ukraińskich z Organizacji Ukraińskich Nacjonalistów (OUN), Ukraińskiej Powstańczej Armii (UPA) oraz innych formacji nacjonalistycznych. Do zdarzeń dochodziło przede wszystkim na Wołyniu, ale też w Małopolsce Wschodniej oraz na terenie obecnych województw lubelskiego i podkarpackiego. Miało to miejsce w czasie, gdy tereny te znajdowały się pod okupacją niemiecką, a także w początkowym okresie po przetoczeniu się frontu i ustanowieniu nowej granicy państwowej.

Według szacunków polskich historyków zginęło ok. 100 tys. Polaków, przede wszystkim kobiet, dzieci i osób starszych, a tysiące innych pod presją opuściło swoje rodzinne strony.

PAP

drukuj