IPN nie ustaje w poszukiwaniu Polaków bestialsko zamordowanych przez Ukraińców na Wołyniu
Trwają poszukiwania ofiar ukraińskiego ludobójstwa na Wołyniu. Obecnie prace są prowadzone w Ostrówkach i Woli Ostrowieckiej.
30 sierpnia 1943 roku w Woli Ostrowieckiej Ukraińcy z UPA wymordowali mieszkających tam Polaków – łącznie ponad tysiąc osób. W 1992 roku odnaleziono pierwszy dół śmierci. Wydobyto z niego 243 osoby, w tym 27 kobiet, 19 dzieci.
– Wszystkie osoby odnalezione, ekshumowane, były zabite bez wystrzału, bez użycia broni palnej, były zabite przy pomocy tępych narzędzi, takich jak siekiery, jak kołki, pałki, młoty do oboju bydła, które zostawiały na czaszkach charakterystyczne trójkąty – mówił dr Leon Popek z IPN.
Obecnie trwają prace w drugim dole śmierci odkrytym w kwietniu tego roku. Celem jest godny pochówek – wskazał ks. Tomasz Trzaska z Biura Poszukiwań i Identyfikacji IPN.
– Do tego zmierzamy, to jest jeden z naszych celów i to taki bardzo bliski cel, ponieważ planujemy te ofiary, które wyekshumujemy z tego dołu śmierci, który zresztą widzą Państwo za mną pod tym namiotem, z tego dołu śmierci, z drugiego dołu śmierci w Ostrówkach, czy tę ofiarę, którą podjęliśmy z pojedynczego grobu i wszystkie inne ofiary, które odnajdziemy, chcemy pochować już z końcem sierpnia w rocznicę tej zbrodni, tutaj na miejscowym cmentarzu – powiedział ks. Tomasz Trzaska.
Drugi cel to jest oczywiście identyfikacja genetyczna. Takich miejsc jak to na Ukrainie jest znacznie więcej.
– Przed nami 2 tysiące miejscowości, około 4 tysięcy dołów śmierci. To jest tylko województwo wołyńskie. I teraz kolejne 70 tysięcy zamordowanych województwo lwowskie, stanisławowskie, tarnopolskie. Jedna zaledwie ekshumacja na 4 tysiące miejsc przypuszczalnie. Więc to jest taka skala. To jest praca na kilka pokoleń, na całe dekady – podsumował dr Leon Popek.
Wszystko pod warunkiem, że strona ukraińska zgodzi się na pełną ekshumację ofiar ludobójstwa.
TV Trwam News




