Ukraina ma nowy rząd. W tle walka Zełenskiego o zwiększenie kontroli nad władzą wykonawczą
Ukraiński parlament powołał nowy rząd. Zmiana gabinetu, zwłaszcza ministra obrony, wywołała społeczne protesty.
Serhij Korecki to nowy premier Ukrainy. Dotychczas pełnił funkcję prezesa państwowego koncernu paliwowo-energetycznego Naftohaz. Jego doświadczenie w tej dziedzinie ma być kluczowe w punktu widzenia prowadzenia wojny w najbliższych miesiącach.
– Ta zima może być jeszcze trudniejsza, dlatego musimy trzymać się razem i wykazać się stanowczością – wskazał Serhij Korecki.
Prezydent Wołodymyr Zełenski ogłosił dymisję rządu niespodziewanie w ostatnią niedzielę. Tłumaczył to zmianą strategii w polityce wewnętrznej i zagranicznej.
– Pojawiły się nowe wyzwania i nowe zadania. Cała praca w ukraińskich regionach przyfrontowych i przygranicznych, które codziennie padają ofiarą rosyjskich ataków, musi zostać znacząco wzmocniona – oznajmił prezydent Ukrainy.
Ukraine is changing its political strategy. Each priority area of foreign policy will be assigned to a specific person with substantial experience who is capable of implementing what we agree on at the leaders’ level and what the Ukrainian people expect. The most important of… pic.twitter.com/YVdZJu6KUZ
— Volodymyr Zelenskyy / Володимир Зеленський (@ZelenskyyUa) July 12, 2026
Ukraińskie media wskazały jednak, że prawdziwą intencją Wołodymyra Zełenskiego jest zwiększenie kontroli nad władzą wykonawczą. Największe emocje wzbudziła zmiana ministra obrony. Stanowisko stracił 35-letni Mychajło Fedorow. Ukraińcy wyszli na ulice w proteście przeciwko tej decyzji.
Mychajło Fedorow przez siedem lat był ministrem transformacji cyfrowej, a szefem resortu obrony od stycznia tego roku. Był uważany za architekta zmian w ukraińskim wojsku.
– Nasi przyjaciele z wojska poprosili nas, żebyśmy przyszli, bo nie mogą teraz opuścić swoich stanowisk – są w okopach. Jesteśmy tu więc w ich imieniu – mówił Yevhen, mieszkaniec Kijowa.
Ukraina przygotowuje się do wyborów, a Mychajło Fedorow cieszy się większym poparciem niż Wołodymyr Zełenski.
– Nie wiadomo, kiedy te wybory się odbędą ze względu na wojnę, ale funkcjonuje już w pewnej dynamice, logice wyborczej. Wołodymyr Zełenski po prostu pozbył się popularniejszego od siebie polityka, który mógłby mu w przyszłości zagrozić – akcentował red. Tomasz Synowiec, politolog.
Wołodymyr Zełenski zaproponował byłemu ministrowi obrony stanowisko doradcy, ale ten odmówił.
TV Trwam News



