fot. PAP/Jacek Turczyk

IPN: jutro kolejne dokumenty ws. TW „Bolka”

Od jutra dostępna będzie kolejna partia materiałów z archiwum Czesława Kiszczaka – poinformował Instytut Pamięci Narodowej. Tymczasem nie milkną komentarze po publikacji pierwszej części dokumentów dotyczących TW „Bolka”.

Znajduje się w nich teczka personalna i teczka pracy Lecha Wałęsy z lat 1970 – 1976.  Publicysta Cezary Gmyz nie ma wątpliwości, co do autentyczności tych dokumentów.

– Jest to, można powiedzieć, modelowa teczka, na której można byłoby się  uczyć, jak Służba Bezpieczeństwa sporządzała dokumentację współpracy  Tajnych Współpracowników. Mamy tutaj wszystkie elementy, które powinny się w tej teczce znaleźć: raport z pozyskania, zobowiązanie do współpracy podpisane przez Wałęsę swoim własnym nazwiskiem i pseudonimem „Bolek”, pokwitowania za donosy, a także cała masa donosów w różnej formie – zarówno spisanych ręcznie przez samego Lecha Wałęsę i podpisującego się „TW Bolek”, jak i tzw. dyktaty, czyli te informacje, które na podstawie doniesień ustnych sporządzali oficerowie Służby Bezpieczeństwa – powiedział Cezary Gmyz.

Red. Grzegorz Osiecki zwrócił uwagę, że opublikowane dokumenty potwierdzają ustalenia historyków dotyczące rozpoczęcia i zakończenia współpracy byłego prezydenta Wałęsy z SB.

– Nowością na pewno jest swego rodzaju intensywność tych kontaktów. Pewne ramy były znane, dzięki pracy panów Gontarczyka i Cenckiewicza, natomiast po tym, co widzimy tutaj, jesteśmy w stanie dojść do tego, czym interesowało SB i co mówił Lech Wałęsa. W tych donosach widać też jego postać. On często poświęca bardzo dużo energii przekazywaniu krytycznych opinii, np. o kierownictwie Stoczni czy przedstawicielach partii, ale też siłą rzeczy informuje o swoich kolegach, którzy potem mogli ponosić czy ponosili tego konsekwencje – wskazał Grzegorz Osiecki.

Akta zgodnie z wolą byłego szefa MSW miały zostać ujawnione 5 lat po śmierci Lecha Wałęsy. [czytaj więcej]

O istnieniu dokumentów poinformowała prezesa IPN-u żona Kiszczaka. Kobieta żądała 90 tys. zł w zamian za przekazanie pakietu dokumentów.

RIRM

drukuj