fot. TV Trwam

S. Horbaczewski o CPN: To program polegający na przekładaniu z kieszeni do kieszeni, na manipulowaniu opinią publiczną

To jest program polegający na przekładaniu z kieszeni do kieszeni, na manipulowaniu opinią publiczną, bo przecież mniejszy wpływ do budżetu państwa to nie są koszty dla budżetu państwa, bo chodzi o pieniądze, które wpływają poprzez nakładanie podatków. W drugiej połowie sierpnia wpłynie do Skarbu Państwa, czyli do budżetu, poniżej pół miliarda złotych, czyli zdecydowanie poniżej jednego promila przychodów budżetowych w ogóle – mówił w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja Sławomir Horbaczewski, ekonomista.

Ceny paliw na stacjach benzynowych przekroczyły 8 złotych za litr. Tymczasem Orlen poinformował o 900 mln zł zysku ze sprzedaży detalicznej w drugim kwartale tego roku.

–  Orlen ewidentnie wykonuje tutaj jakieś dziwne działania, dlatego że, mówiąc o tzw. cenach maksymalnych od poniedziałku, minister energii precyzyjnie powiedział, precyzyjnie co do grosza, co do jednego grosza, o ile, dzięki temu, że nastąpi obniżenie VAT-u, zostanie – w cudzysłowie – obniżona cena końcowa paliwa. To jest bardzo dziwne, dlatego że to by oznaczało, że minister energii wiedział dokładnie, jaka będzie cena paliwa w Orlenie w poniedziałek. A przecież – po pierwsze – Orlen to spółka giełdowa, publiczna, czyli tutaj nie powinno być żadnej bezpośredniej ingerencji ze strony kogokolwiek z zewnątrz, zwłaszcza ze strony jednego z wiodących akcjonariuszy, najważniejszego akcjonariusza. A po drugie, te ceny przecież są uzależnione, jak nam rząd mówi, cały czas od rynku – zwrócił uwagę Sławomir Horbaczewski.

Ekonomista wskazał, na czym polega program „Ceny Paliw Niżej” (CPN).

– To jest program polegający na przekładaniu z kieszeni do kieszeni, na manipulowaniu opinią publiczną, bo przecież mniejszy wpływ do budżetu państwa to nie są koszty dla budżetu państwa (…), bo chodzi o pieniądze, które wpływają poprzez nakładanie podatków (…). Mówimy tutaj o tym, że w drugiej połowie sierpnia wpłynie do Skarbu Państwa, czyli do budżetu, poniżej pół miliarda złotych, czyli zdecydowanie poniżej jednego promila przychodów budżetowych w ogóle (…). Nawet jeżeli weźmiemy pod uwagę przychody z VAT-u, to mówimy o tym, że to jest ok. jednego promila prognozowanych przychodów z VAT-u, więc to jest bardziej kwestia pewnego przekazu publicznego – tłumaczył ekspert.

Mniejsze przychody do budżetu będą niosły za sobą skutki.

– Oczywiście to będzie oznaczało, że będą mniejsze pieniądze na wydatki z budżetu państwa, co spowoduje większy deficyt budżetu, co spowoduje oczywiście większe zadłużenie budżetu, bo przecież budżet ma pewne sztywne wydatki, które musi ponieść. A jeżeli większe zadłużenie, to oczywiście większy dług, czyli większe koszty obsługi długu, większe odsetki. To spowoduje, że będą większe wydatki na te odsetki, a więc mniej pieniędzy na inne rzeczy. A jeżeli będzie mniej pieniędzy na inne rzeczy, to trzeba będzie zaciągnąć większy dług, który z kolei spowoduje większe koszty i tak dalej. Czyli innymi słowy: efekt kuli śnieżnej. To jest obciążanie przyszłych pokoleń. Problem polega na tym, że mamy do czynienia z bardzo krótkotrwałym efektem. To jest bardzo chwilowa ulga – tymczasowa, bardzo chaotyczna – podkreślał Sławomir Horbaczewski.

Rozmówca Radia Maryja wskazał, że podobne programy były wdrażane za poprzedniego rządu, ale miały one charakter systemowy, były z góry zaplanowane na dłuższy okres. To ważne, ponieważ zaburzają one normalne działanie rynku. Przerywane, chaotyczne obowiązywanie programu CPN wzmacnia ten negatywny efekt. Zdaniem ekonomisty realnemu obniżeniu cen paliw służyłyby systemowe reformy wprowadzane przez rząd. Swoim nieprzewidywalnym zachowaniem władza tylko potęguje obecny chaos.

Całość rozmowy ze Sławomirem Horbaczewskim jest dostepna [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj