Uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza zamordowanego przez ukraińskiego nożownika
W Grzęsce na Podkarpaciu odbyły się uroczystości pogrzebowe ks. Stanisława Zbojnowicza, który zginął z rąk ukraińskiego nożownika po ataku na terenie klasztoru sióstr benedyktynek w Jarosławiu.
Ks. Stanisław Zbojnowicz zginął po ataku na jarosławskie opactwo, do którego doszło w ubiegły czwartek. 31-letni Ukrainiec zaatakował nożem na terenie klasztoru pięć osób: trzech księży i dwie osoby świeckie. Uroczystości pogrzebowe odbyły się w rodzinnej parafii śp. ks. Stanisława Zbojnowicza w Grzęsce.
– Prośmy Pana, żeby nas uwalniał od nienawiści, żebyśmy potrafili, tak jak św. Paweł mówił, błogosławić, a nie złorzeczyć. Zła jest dużo, ale jeżeli będziemy błogosławić, to później zwyciężymy też zło, które wokół nas panuje, bo taka powinna być postawa chrześcijanina – podkreślał ks. bp Stanisław Jamrozek, biskup pomocniczy archidiecezji przemyskiej.
Ks. Stanisław Zbojnowicz przeżył 67 lat, z czego 40 poświęcił kapłańskiej posłudze.
– Ktoś umieścił zdjęcie księdza Stanisława na pomniku ks. Jerzego Popiełuszki – męczennika za wiarę. To rzeczywiście poruszający obraz. Ksiądz Stanisław od minionego czwartku dołącza do grona męczenników za wiarę. Zginął bowiem po wyjściu z konfesjonału. To była jego codzienna służba w konfesjonale. Wiele osób korzystało z jego posługi, bardzo ją cenili – mówił ks. Marian Bocho, proboszcz parafii pw. Bożego Ciała w Jarosławiu.
List do uczestników uroczystości pogrzebowych skierował prezydent Karol Nawrocki. Odczytał go prezydencki minister Wojciech Kolarski.
„Głęboko wierzę, że prawdziwą miarą życia księdza Stanisława nie będzie dramat jego ostatnich chwil, lecz dobro, które przez 40 lat kapłaństwa pozostawił w życiu innych ludzi. Niech jego czas, troska ofiarowane bliźnim, pozostaną najtrwalszą pamięcią o nim” – napisał prezydent w liście.
Śp. ks. Stanisława Zbojnowicza żegnały tłumy wiernych.
TV Trwam News



