fot. pixabay.com

Rosja prowokuje Polskę i Zachód. W Warszawie udaremniono próbę morderstwa na zlecenie moskiewskiego reżimu

Polskie służby zatrzymały Rosjanina, który chciał zamordować na terenie Polski przeciwnika Władimira Putina. Eksperci zauważają, że Rosja szykuje kolejne prowokacje. Pytanie, czy polskie służby są gotowe na nowe ataki hybrydowe.

Zagraniczne media, powołując się na europejskie i amerykańskie służby wywiadowcze, ostrzegają, że zagrożenia hybrydowe ze strony Rosji wobec Polski i państw bałtyckich wciąż są realne. Możliwe są sabotaże infrastruktury, prowokacje i działania pod fałszywą flagą. Minister energii, Miłosz Motyka, przekonuje, że infrastruktura krytyczna, a zwłaszcza energetyka, jest bezpieczna.

– Stale podnosimy poziom bezpieczeństwa wokół naszej infrastruktury krytycznej. Są to śmigłowce, patrole, zwiększona ochrona, ale także – tam, gdzie jest to konieczne – siatki antydronowe – poinformował szef resortu energii.

Premier Donald Tusk mówi o skuteczności polskich służb, zauważając, że na początku sierpnia zatrzymały one obywatela Rosji, który planował egzekucję, której ofiarą miał być biznesmen z podwójnym – amerykańskim i ukraińskim – obywatelstwem, dostarczający sprzęt dla ukraińskiego wojska.

– W ostatniej chwili, dzięki akcji ABW i policji, udało się tej egzekucji, temu zamachowi zapobiec. Dziękuję także za bardzo dobrą współpracę służbom amerykańskim – mówił szef rządu.

Do zamachu miało dojść w Warszawie. Zbigniew Kuźmiuk z Prawa i Sprawiedliwości przypomniał, że do podobnego – udanego – morderstwa doszło w czerwcu w Białej Podlaskiej.

– Został zamordowany przeciwnik Władimira Putina w dzień, na ulicy i sprawcy nie zatrzymano – wskazał polityk PiS.

Rosyjskich działań jest dużo więcej. W 2023 r. śledczy zatrzymali kilka osób współpracujących z rosyjskimi służbami, rozpoznających polską infrastrukturę krytyczną. W 2026 r. wykryto mechanizm finansowania przez Rosję działań prowadzonych w środowisku ukraińskich uchodźców w Polsce. To jednak tylko wycinek problemu – zaznaczył ekspert ds. bezpieczeństwa, Sebastian Trojak.

– Bardzo krytycznie oceniam działania polskich służb. Wszelkiego rodzaju podpalenia, ataki hakerskie, problemy na kolei to z całą pewnością działania hybrydowe prowadzone przez Rosję – powiedział Sebastian Trojak.

Służby działają w warunkach niedofinansowania – uważa dr Paweł Wróblewski, ekspert ds. bezpieczeństwa międzynarodowego.

– Budżet na rok bieżący wskazuje na to, że mamy do czynienia z pewną asymetrią potrzeb w stosunku do środków przekazywanych przez rząd – podkreślił ekspert.

Służby podległe Władimirowi Putinowi działają nie tylko na terenie Polski. We wtorek na niemieckim lotnisku w Lipsku w skrzydło ukraińskiego samolotu transportowego uderzył dron uzbrojony w ładunek wybuchowy. Do eksplozji nie doszło. Według Amerykanów było to działanie na zlecenie Rosji. Zabezpieczony ślad DNA na dronie okazał się zgodny z tym odnalezionym po podpaleniu centrum logistycznego DHL w Lipsku w 2024 roku. W sierpniu w Szwecji dwaj Rosjanie rozbili namiot w pobliżu domku letniskowego szefa koncernu zbrojeniowego Saab. Mieli przy sobie radiostację. Zatrzymała ich policja.

– Wszystkie kraje naszego regionu powinny mocno uważać na to, co robią Rosjanie, nie tylko przeciwdziałać im, ale wręcz przenosić aktywność kontrwywiadowczą na teren rosyjski, po to, żeby to Rosja miała problemy z własnym terytorium – mówił prezes Instytutu Bezpieczeństwa Narodowego, Stanisław Żaryn.

Myśliwce Sojuszu Północnoatlantyckiego zestrzeliły na Łotwie niezidentyfikowany obiekt. Wiele wskazuje na to, że był to rosyjski dron.

TV Trwam News

drukuj