[TYLKO U NAS] A. Mularczyk: Istnieją bardzo poważne przesłanki do tego żeby domagać się reparacji wojennych

Wielka trójka, która ustalała porządek w Europie po II wojnie światowej kompletnie zapomniała o Polsce. Uznali, że to ZSRR będzie decydowało o naszych żywotnych interesach – powiedział poseł Prawa i Sprawiedliwości Arkadiusz Mularczyk nawiązując do historii związanej z reparacjami wojennymi od Niemiec dla Polski.

To wielki paradoks, że dopiero przeszło 70 lat po zakończeniu II wojny światowej możemy spokojnie rozmawiać na temat reparacji. Do tej pory żaden z rządów ani liderów partii politycznych nie podjął tego tematu. Poseł Arkadiusz Mularczyk zwraca uwagę, że wokół tej sprawy narosło bardzo wiele mitów i historii, które dzisiaj trzeba wyjaśnić. Efektem takich zaniedbań jest twierdzenie przez Niemców, że Polska zrzekła się reparacji w 1953 roku.

– Rok 1953 to był czas zimnej wojny. Były podzielone Niemcy. Wybuchło powstanie, jakie miało miejsce w Berlinie Wschodnim przeciwko władzy komunistycznej. Wówczas Związek Radziecki uznał, że musi poluzować Niemcom Wschodnim i uznano, że jest czas żeby zrzec się reparacji, które na podstawie traktatu poczdamskiego Niemcy mieli płacić ZSRR, ale także Polsce. Tu jest istotne, że piętnaście procent tych reparacji, które zostały przyznane Polsce mieliśmy otrzymywać za pośrednictwem Związku Radzieckiego. Praktyka była taka, że Związek Radziecki zobligował nasz ówczesny marionetkowy rząd do tego, że te reparacje będzie przekazywał pod warunkiem, że Polska będzie przekazywała węgiel do ZSRR. Zawarto wówczas bardzo niekorzystną umowę. Obliczono, że Polska przeznaczyła tam węgiel, który wyceniono na 850 mld dolarów. Nie otrzymaliśmy nic – podkreślił poseł PiS-u.

Gość Telewizji Trwam zastanawiał się czy w ogóle doszło do skutecznego zrzeczenia się tych reparacji przez Polskę wobec Niemiec.

– Myślę, że strona niemiecka i obecni Niemcy mają wielką świadomość tego, że to zrzeczenie może być nieważne. Co więcej, oni w swoich archiwach nie mają żadnych dokumentów, że takie zrzeczenie miało miejsce. Dysponuje tylko i wyłącznie materiałami prasowymi, z których wynika, że taki fakt miał miejsce i pismo dziękujące Bierutowi, że takie zrzeczenie nastąpiło. Nie ma żadnej oficjalnej umowy. Istnieją bardzo poważne przesłanki do tego żeby domagać się tych reparacji wojennych – stwierdził pos. Arkadiusz Mularczyk.

Przypomina również, że Niemcy mają bardzo poważne problemy w kwestii reparacji, ponieważ dopiero sześć lat temu zapłacili ostatnią ratę odszkodowań za I wojnę światową Francji i Wielkiej Brytanii, która skończyła się 96 lat temu.

– To oznacza, że to nie jest tak, że jeżeli było coś 70 lat temu to już w ogóle o tym zapomnijmy i nie mówmy. Inne kraje, które brały udział w II wojnie światowej jak Japonia zapłaciła reparacje innym krajom, które zostały poszkodowane przez wojska japońskie. To nie jest tak, że o tej sprawie powinniśmy zapomnieć, tylko trzeba do tej sprawy podejść najzupełniej poważnie – powiedział gość „Rozmów niedokończonych”.

RIRM

drukuj