fot. flickr.com

„Mała firma – mały ZUS”

Niższy ZUS dla małych przedsiębiorców? To realny scenariusz, biorąc pod uwagę zapowiedzi Ministerstwa Rozwoju. Ustawa ma przejść przez Sejm do końca bieżącego roku. Na nowych przepisach skorzystać może ok. 200 tys. firm.

Ustawa o małej działalności gospodarczej ma być dedykowana przedsiębiorcom, których przychód nie przekracza ok. 60 tys. zł rocznie lub 5 tys. miesięcznie.

– Jest to grupa szacowana przez Ministerstwo Rozwoju na ok. 200 tys. firm. Dzisiaj obciążenie dla tych przedsiębiorców jest rzędu 1200 zł, jeżeli chodzi o kwestię ubezpieczeń społecznych, kwestię składek na fundusz pracy, składek zdrowotnych – mówi ekonomista Mariusz Kękuś.

Celem resortu rozwoju jest zmniejszenie obciążeń dla przedsiębiorców o niskich przychodach. Jest jednak wiele szczegółów, które wymagają dopracowania – tłumaczy przedsiębiorca Przemysław Marchlewicz.

– Jeżeli mówimy tylko i wyłącznie o przychodzie na poziomie tych 5 tys. zł miesięcznie, to w zasadzie eliminujemy cały sektor handlu, zostaje nam tylko sektor usług, czyli takich mikroprzedsiębiorców – taksówkarzy, szewców i innych maleńkich firemek – podkreśla Przemysław Marchlewicz.

Dlatego większą ulgą dla małych przedsiębiorców byłoby skupienie się nie na przychodzie, a na dochodzie w granicach 5 tys. zł. Obecna praktyka pokazuje, że po okresie preferencyjnym, to jest dwóch latach od założenia firmy, przedsiębiorcy mają spore problemy z utrzymaniem się na rynku.

– Po tych dwóch latach bardzo często działo się tak, że te osoby zawieszały działalność lub ją zamykały. Oczywiście nie oznaczało to końca ich działalności. Można się spodziewać, że te osoby po prostu wchodziły w szarą strefę – mówi ekonomista dr Krystian Mieszkała.

Według statystyk, pierwszy rok działalności gospodarczej przetrwa 70 proc. firm. Po pięciu latach wskaźnik ten spada do 30 proc.

– Każda ulga powoduje, że mamy dodatkowy strumień pieniądza, który można przeznaczyć na rozwój działalności gospodarczej i to jest dobre dla gospodarki – akcentuje ekonomista Mariusz Kękuś.

A ulga ma być korzystna także dla budżetu. Więcej firm wyjdzie bowiem z szarej strefy.

Projekt Ministerstwa Rozwoju już teraz jest szeroko konsultowany. Do tej pory przyjrzały się mu resort rodziny i Zakład Ubezpieczeń Społecznych. Wciąż nie znamy jednak szczegółów, jak obniżenie składek wpłynie na przyszłe świadczenia emerytalne. A m.in. takie pytania stawiają przedsiębiorcy.

– Świadczenie emerytalne dla przedsiębiorców rozliczających się na jednoosobowej działalności gospodarczej są, co do zasady niskie, bo te składki w porównaniu z umowami o pracę są niskie, więc tu pozostaje mieć nadzieję, że ci przedsiębiorcy nie stracą jeszcze więcej w kontekście przyszłych emerytur – podkreśla Przemysław Marchlewicz.

Według planów resortu rozwoju, ustawa ma przejść przez Sejm do końca bieżącego roku. Obniżone składki przedsiębiorcy będą płacić od 1 stycznia roku 2019. Projekt wiąże się z przygotowanym przez resort rozwoju pakietem „100 zmian dla firm”.

TV Trwam News/RIRM

drukuj