fot. flickr.com

Niemcy odpowiedziały na oficjalne stanowisko strony greckiej ws. reparacji wojennych

Niemcy uważają sprawę reparacji wojennych z II wojny światowej za zamkniętą – oświadczyło MSZ w Berlinie. To reakcja na oficjalne pismo w tej sprawie od Grecji.

Rząd w Atenach wycenił wysokość reparacji na ponad 300 mld euro. To straty poniesione w wyniku dwóch wojen światowych. Berlin twierdzi jednak, że sprawa jest zamknięta politycznie i prawnie. Powołuje się tu na wcześniej podpisane porozumienia.

Reparacji od Niemiec będzie domagała się także Polska. W tym celu powstał parlamentarny zespół, którzy ma oszacować straty jakie ponieśliśmy w czasie II wojny światowej.

Poseł Arkadiusz Mularczyk, szef parlamentarnego zespołu, podkreśla, że musimy się przyglądać wszelkim działaniom w tym zakresie. Jednocześnie należy konsekwentnie działać na rzecz umiędzynarodowienia sprawy reparacji – dodał.

– Myślę, że Grecja tutaj nie odpuści i Polska powinna bacznie obserwować działania, które podejmuje rząd Grecji wobec rządu Niemiec, ale także oczywiście powinna zainicjować swoje działania na różnych polach międzynarodowych. Oczywiście, te relacje bilateralne są ważne, te roszczenia, ale również istotne są działania, które podejmuje się na arenie międzynarodowej, w organizacjach międzynarodowych – no i oczywiście kwestia poszukiwania sojuszników. W szczególności myślę tu o Stanach Zjednoczonych. To są bardzo ważne elementy, które muszą się wiązać z budową całej strategii domagania się zapłacenia reparacji wojennych od Niemiec. Niemcy robią to, co robiły od lat, czyli konsekwentnie unikają podjęcia jakichkolwiek rozmów – wskazuje poseł Arkadiusz Mularczyk.

Raport z prac parlamentarnego zespołu ds. reparacji poznamy najprawdopodobniej 1 września, w 80. rocznicę wybuchu II wojny światowej. Wtedy to także dowiemy się jakiej wielkości szkody ponieśliśmy w wyniku niemieckiej agresji.

RIRM

drukuj