
fot. Autorstwa Chruściel (tylko nazwisko/first name only) - Warszawa stolica Polski, Społeczny Fundusz Odbudowy Stolicy, wyd. II, Warszawa 1949, s. 93., Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=33634391
Prof. B. Musiał: Polska nigdy nie podpisała żadnej umowy bilateralnej ze Związkiem Radzieckim, z NRD czy z RFN, gdzie by się zrzekła prawa do reparacji
Stanowisko pana Radosława Sikorskiego ws. niemieckich reparacji dla Polski nie odpowiada faktom historycznym. On się opiera na tzw. ekspertyzach, m.in. pana Ruchniewicza i niejakiego Jana Barcza. Oni zrobili taką ekspertyzę, tylko nie ma ona żadnej wartości merytorycznej. Polska nigdy nie podpisała żadnej umowy dwustronnej, bilateralnej ze Związkiem Radzieckim, z NRD czy z RFN, gdzie Polska by się zrzekła prawa do reparacji. To jest bardzo istotne – mówił we wtorkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja prof. Bogdan Musiał, historyk.
Prezydent Karol Nawrocki w Berlinie spotkał się z prezydentem Niemiec, Frankiem-Walterem Steinmeierem, oraz kanclerzem Friedrichem Merzem. Rozmowy dotyczyły m.in. umowy Unii Europejskiej z krajami Mercosuru, za którą tak mocno opowiadają się Niemcy.
– Prezydent Nawrocki, mając niestety ograniczone możliwości, ale będąc prezydentem, mając możliwości podejmowania decyzji w (…) polityce zagranicznej, usiłuje, stara się coś zrobić. To jest bardzo istotne i zobaczymy, jaki będzie tego wynik. To jest w interesie Polski (…) i nie tylko Polski, ponieważ to jest też w interesie Europy. Znowu Europa się uzależni od dostaw z dalekich krajów (…). Jak była pandemia, to był ogromny problem, bo Europa była uzależniona od dostaw np. z Azji. Były problemy z podstawowymi artykułami żywnościowymi i wtedy podkreślano, jak bardzo istotne jest rolnictwo w Europie, u nas, na miejscu. To jest kwestia strategiczna – zwrócił uwagę prof. Bogdan Musiał.
Podczas spotkania z niemieckimi władzami Karol Nawrocki podjął także temat reparacji. Niemcy twardo obstają przy stanowisku, że wypłata odszkodowań Polsce nie jest możliwa. Wtóruje im polski rząd. Minister spraw zagranicznych, Radosław Sikorski, stwierdził, że po wojnie przyznano Polsce reparacje, ale zabrała je sowiecka Rosja.
– Jeżeli chodzi o stanowisko pana Radosława Sikorskiego, to nie odpowiada ono faktom historycznym. On tutaj się opiera na tzw. ekspertyzach, m.in. (…) pana Ruchuniewicza, który jest dosyć dobrze znany i niejakiego Jana Barcza. Oni zrobili taką ekspertyzę (…), tylko nie ma ona żadnej wartości merytorycznej (…). Polska nigdy nie podpisała żadnej umowy dwustronnej, bilateralnej ze Związkiem Radzieckim, z NRD czy z RFN, gdzie Polska by się tego zrzekła. To jest bardzo istotne. Chciałem podkreślić: w 1970 r. (…) niemiecki rząd na posiedzeniu wewnętrznym doszedł do wniosku, że nie ma takiej możliwości, żeby Polska nie mogła otrzymać zadośćuczynienia czy odszkodowania – obojętnie, jak to nazywamy – za szkody poczynione przez Niemcy. (…) Rząd wewnętrzny stwierdził, że nie ma takiej możliwości, ale będzie robić wszystko, żeby tego nie zapłacić – podkreślił historyk.
Rozmówca Radia Maryja określił tę postawę niemieckim terminem „Machtfrage”, oznaczającym rodzaj argumentu siły, wywierania wpływu w polityce międzynarodowej. Niemcy w kwestii reparacji dla Polski używali tej metody systematycznie.
Po transformacji ustrojowej Polska poczyniła poważne kroki w celu uzyskania należnych jej odszkodowań dopiero w 2023 roku.
– Polska tego nie uzyskała, a Polska ma – podkreślam – do tego prawo. Wszelkie rzekome opinie, ekspertyzy pana Ruchniewicza czy pana Jana Barcza ps. Jaksa (to kapuś esbecki, który robi za pieniądze różne ekspertyzy) nie mają żadnego znaczenia, ponieważ ci panowie nie uwzględnili kompletnie tzw. źródeł sowieckich czy dzisiejszych rosyjskich. (…) Nie ma [w nich mowy – radiomaryja.pl], żeby Polska się tego zrzekła. To jest bardzo istotne – zwrócił uwagę gość „Aktualności dnia”.
Rozmówca Radia Maryja zaznaczył, że prezydent, choć ma ograniczone możliwości działania bez wsparcia rządu w tej sprawie, podniesieniem kwestii reparacji podczas wizyty w Niemczech osiągnął istotny cel. Głowa państwa uświadomiła Niemcy, że ich przekonanie, iż objęcie stanowiska szefa polskiego rządu przez przychylnego im Donalda Tuska „załatwi” sprawę reparacji, było błędne.
Karol Nawrocki w niedawnym wywiadzie dla niemieckiej gazety „Bild” wypomniał Niemcom i innym krajom Zachodu, że prowadziły interesy z Rosją i tym samym zachęciły Moskwę do zbrojnej napaści na Ukrainę. Niemcy chciały budować swoją pozycję gospodarczą w Europie na gazie ziemnym sprowadzanym z Federacji Rosyjskiej i widziały się w roli hubu dystrybucyjnego tego surowca. Ponadto nadal RFN sprowadza rosyjską ropę naftową, funkcjonującą jako ropa „kazachska”.
Całość rozmowy z prof. Bogdanem Musiałem jest dostępna [tutaj].
radiomaryja.pl


