fot. PAP/EPA

Francusko-niemiecki plan nie powiódł się

Frans Timmermans mimo oczekiwań dwóch największych graczy w Unii nie zostanie szefem Komisji Europejskiej. 

Europejscy politycy komentują obsadę najważniejszych stanowisk we Wspólnocie. Po trzydniowych negocjacjach Rada Europejska w końcu doszła do porozumienia. 

– Porozumienie jest owocem głębokiego francusko-niemieckiego układu. Nigdy nie zaprzestaliśmy współpracy z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. Nie straciliśmy też zdolności współpracy ze wszystkimi europejskimi partnerami wszystkich rodzin politycznych – mówił prezydent Francji Emmanuel Macron.

 Choć oficjalnie negocjacje w sprawie wyboru kandydatów trwały trzy dni, to jednak w kuluarach dyskusje na ten temat toczyły się od dawna.

– Od następnego dnia po wyborach do Parlamentu Europejskiego odbyłem liczne spotkania z tymi unijnymi grupami, starając się nikogo dokładnie nie wykluczyć i pomóc w budowaniu tego konsensusu. Ta decyzja również pozwala nie dzielić Europy: ani pod względem politycznym, ani geograficznym – dodał Emmanuel Macron.

Choć próby takiego dzielenia – były. Pierwotnie szefem Komisji Europejskiej miał być Frans Timmermans. To właśnie jego promowały Francja i Niemcy. Ostatecznie oba kraje poniosły porażkę. Pozostała jedynie mała rzecz na pocieszenie.

 – Dla mnie to również bardzo dobry znak, że kobieta będzie zajmować to stanowisko po raz pierwszy. Jeśli mogę to powiedzieć zupełnie niezależnie od polityki partyjnej i po prostu na podstawie płci, uważam to za bardzo miłe – powiedziała kanclerz Niemiec Angela Merkel.

Szefem Komisji Europejskiej zostanie Ursula von der Leyen, a Rady Europejskiej – Charles Michel, który przedstawił już plany na przyszłość.

– Kolejne pięć lat będzie bardzo ważne dla przyszłości europejskiego projektu. Jestem przekonany, że bardzo ważna będzie ochrona i promowanie naszej jedności, naszej różnorodności, a zwłaszcza naszej solidarności – zapowiedział Charles Michel, przewodniczący – elekt Rady Europejskiej.

Kandydaci na najwyższe unijne stanowiska muszą zostać jeszcze zatwierdzeni przez Parlament Europejski.

TV Trwam News/RIRM

drukuj