Kosowo: kolejne przedterminowe wybory pogłębiają kryzys polityczny w państwie
W niedzielę w Kosowie odbędą się przedterminowe wybory parlamentarne, trzecie w ciągu niewiele ponad roku. Do ich rozpisania doszło po tym, gdy w kwietniu deputowanym nie udało się wybrać nowego prezydenta w terminie przewidzianym w konstytucji.
Przez znaczną część ostatnich 12 miesięcy Kosowo nie miało funkcjonującego rządu, ponieważ podzielony parlament najpierw nie był w stanie wybrać swojego przewodniczącego, a następnie – następcy prezydent Vjosy Osmani, której kadencja upłynęła w kwietniu. Była szefowa państwa ubiega się o reelekcję z listy Demokratycznej Ligi Kosowa (LDK).
Przedterminowe wybory parlamentarne odbyły się 28 grudnia 2025 r., gdy po wyborach z lutego 2025 r. nie udało się utworzyć rządu. Partia Samostanowienie premiera Albina Kurtiego uzyskała w grudniu ponad 51 proc. głosów, a jego gabinet został zatwierdzony przez parlament 11 lutego.
Pod koniec kwietnia minął termin wyłonienia przez parlament nowego prezydenta. Kandydat na to stanowisko musi uzyskać w głosowaniu poparcie dwóch trzecich, czyli co najmniej 80 ze 120 deputowanych. Jeśli w pierwszych dwóch turach głosowania nikt nie uzyska wymaganej liczby głosów, w trzeciej turze wystarcza zwykła większość, czyli co najmniej 61 głosów przy wymaganym kworum 80 deputowanych.
Kampanię przed niedzielnymi wyborami zdominowały wzajemne oskarżenia rywalizujących ugrupowań o odpowiedzialność za obecny kryzys. Przedstawiciele Unii Europejskiej wzywali liderów politycznych w Kosowie do przezwyciężenia sporów i wspólne przeprowadzenie reform zbliżających kraj na drodze do członkostwa we Wspólnocie.
Podczas wizyty w Prisztinie w połowie maja unijna komisarz ds. rozszerzenia, Marta Kos, wezwała do budowy stabilnych instytucji, które umożliwią Kosowu postępy na drodze do UE. W środę przewodniczący Rady Europejskiej, Antonio Costa, oświadczył, że „UE może wspierać Kosowo, ale nie może odrobić za nie pracy domowej”.
Kosowo, jako jedyne z sześciu państw Bałkanów Zachodnich starających się o wejście do UE, nie posiada oficjalnego statusu kandydata ze względu na to, że jego państwowości nie uznaje kilka krajów unijnych.
Kosowska komisja wyborcza poinformowała, iż o miejsca w parlamencie będzie ubiegać się ponad 900 kandydatów z 17 partii i trzech koalicji. Zarejestrowanych jest około 2,1 mln wyborców – więcej niż 1,6 mln mieszkańców Kosowa, co wynika z dużej diaspory, która mieszka głównie w Europie Zachodniej.
PAP




