fot. wikipedia

[TYLKO U NAS] M. Małecki: Powstanie Nord Stream II może zagrozić bezpieczeństwu Ukrainy

Jeżeli powstanie Nord Stream II, (…) wtedy gazociągi na Ukrainie wyschną i – jeżeli nie będą potrzebne Putinowi – mogą przestać być tym „zaworem bezpieczeństwa” dla Ukrainy – powiedział we wtorkowej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja poseł Prawa i Sprawiedliwości Maciej Małecki.

Przewodniczący sejmowej Komisji Energetyki i Skarbu Państwa wypowiedział się m.in. w temacie bezpieczeństwa energetycznego Polski. Nawiązał  także do coraz wyraźniejszego sprzeciwu wobec budowy gazociągu Nord Stream II.

– Atak bronią chemiczną, do którego dopuściła się Rosja na terenie Wielkiej Brytanii, otworzył oczy kolejnym państwom na to, jakim krajem tak naprawdę jest Rosja. Wiemy doskonale, że Gazprom nie jest spółką działającą wolnorynkowo, kierującą się zasadami biznesowymi, ale jest przedłużeniem polityki zagranicznej Władimira Putina. Jednym z celów polityki rosyjskiej jest uzależnianie dawnych krajów okupowanych przez Armię Czerwoną poprzez uzależnienie dostaw surowców energetycznych, przede wszystkim gazu. Od pewnego czasu trwa mocna batalia o przyszłość gazowego rynku, nie tylko Polski, ale naszej części Europy, bo trzeba powiedzieć, że Polska w tej batalii jest najbardziej bezpiecznym krajem. (…) Mamy dywersyfikację dostaw gazu, a jeśli dokończymy połączenie z zasobami norweskimi na Morzu Północnym, Polska będzie całkowicie bezpieczna energetycznie. Natomiast tu trwa batalia o przyszłość Europy Środkowo-Wschodniej, także Ukrainy – wskazał polityk.

Poseł Maciej Małecki w odniesieniu do zatrzymania przez ABW Marka W. podejrzanego o szpiegostwo na rzecz Rosji urzędnika jednego z ministerstw, zaznaczył, że „działania rosyjskie pokazują, że inicjatywy podejmowane przez Polskę są skuteczne, bo dzisiaj, słuchając głosów, jakie pojawiają się na arenie europejskiej, także światowej, bo i w Stanach Zjednoczonych, widzimy, że coraz więcej krajów podnosi te argumenty, które jako pierwszy podniósł rząd Prawa i Sprawiedliwości”.

– To są argumenty mówiące o ryzykach, o niebezpieczeństwach, jakie niesie projekt Nord Stream II forsowany przez Rosję i Niemcy. (…) W wymiarze bezpieczeństwa zwracamy uwagę na bezpieczeństwo regionalne, czyli bezpieczeństwo energetyczne naszej części Europy. (…) Jeżeli nastąpiłaby nadpodaż rosyjskiego gazu, Rosja mogłaby dobrowolnie obniżać ceny, jeżeli chciałaby rynkowo uderzyć w kogoś po to, żeby wykluczyć projekty będące alternatywą dla dostaw ze strony Rosji. To zachwiałoby bezpiecznym rynkiem gazu w Europie. Trzecia rzecz, najważniejsza, to jest bezpieczeństwo, a wręcz przyszłość niepodległej Ukrainy. Rosja dopóki musi przesyłać gaz przez Ukrainę, dotąd nie może wypuścić wojsk Władimira Putina na terytorium Ukrainy, żeby zaatakować cały kraj. Natomiast jeżeli powstanie Nord Stream II, (…) wtedy gazociągi na Ukrainie wyschną i – jeżeli nie będą potrzebne Putinowi – mogą przestać być tym zaworem bezpieczeństwa dla Ukrainy – zauważył Maciej Małecki.

– Polska kropla drąży skałę i pomału kolejne kraje zaczynają o tym mówić coraz głośniej, a po niespotykanym chemicznym ataku w Wielkiej Brytanii, kolejne kraje widzą, z kim tak naprawdę siadają do stołu, jeżeli chcą rozmawiać o biznesach gazowych – dodał.

Całą rozmowę z posłem Maciejem Małeckim można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj