fot. Ewa Sądej/Nasz Dziennik

Sejmowe komisje o nowej ustawie dot. ustroju rolnego

Dwie sejmowe komisje: rolnictwa oraz ds. Unii Europejskiej na dzisiejszym posiedzeniu zajmą się ustawą o kształtowaniu ustroju rolnego. Będzie to swoisty test dla premier Ewy Kopacz podkreślają rolnicy.

Senat, głosami senatorów PO, wprowadził do ustawy poprawki, które zmieniają sens przepisów uchwalonych przez Sejm. Chodzi głównie o kwestię dotyczącą zablokowania kupowania ziemi w celach spekulacyjnych. Po poprawkach senatorów PO ochrona w tym zakresie zniknie. Ponadto – decyzją PO –  rolnicy indywidualni będą pozbawieni preferencji przy nabywaniu gruntów uprawnych.

Gospodarze wskazują, że poprawki przeszły wbrew zapisom porozumienia, które szefowa rządu zawarła w czerwcu z protestującymi przed jej siedzibą  rolnikami z „Solidarności”.

– Senat zakwestionował wszystkie propozycje, które zgłosiliśmy, czyli te zapisy, o które nam chodziło – żeby rolnik musiał gospodarować na tej ziemi przez 10 lat, żeby nie handlował nią. To zostało wykreślone. Zostało wykreślone także pojęcie rolnika, jako tego beneficjenta, czyli niekoniecznie rolnik musi kupować ziemię. Może to robić firma i spółka – byliśmy temu przeciwni, czyli tym wszystkim sprawom, które umożliwiają korupcję. Ta ustawa została całkowicie zdemolowana. Ona nie jest pisana przez senatorów pod kątem rolnika indywidualnego, tylko pod kątem różnego rodzaju spekulantów. Chcemy powrotu do tych wszystkich poprawek uzgodnionych na spotkaniu z panią premier Kopacz. (…) Chcemy, żeby to się znalazło w tej ustawie. To było w ustawie już przegłosowane przez posłów – tłumaczy  Zbigniew Obrocki, wiceprzewodniczący rolniczej „Solidarności”.

Rolnicy zwracają uwagę, że ich protest został jedynie zawieszony. W związku z tym nie wykluczony jest powrót do niego, jeśli okaże się, że rząd, z premier Ewą Kopacz na czele, oszukał rolników.

RIRM

drukuj