fot. PAP

Produkty „bio” nie zawsze zdrowe

Z raportu przeprowadzonego przez Inspekcję Handlową wynika, że 22,4% zbadanych produktów ekologicznych, nie spełnia wymogów pod względem jakości oraz prawidłowości ich oznakowania.

Polacy coraz częściej szukają na półkach żywności zdrowej, bez dodatków chemicznych. Konsumenci gotowi zapłacić więcej, wybierają produkty ekologiczne, które nie zawierają sztucznych nawozów i pestycydów. Jednak producenci żywności ekologicznej wykorzystują zainteresowanie Polaków i pod szyldem „eko” lub „bio” sprzedają produkty, które z żywnością ekologiczną nie mają wiele wspólnego. Przed wyborem żywności ekologicznej warto więc pamiętać o kilku zasadach, które zagwarantują ekologiczne pochodzenie produktu.

Danuta Pilarska, ze Stowarzyszenia Producentów Żywności Metodami Ekologicznymi „EKOLAND”, wskazuje że produkt ekologiczny można rozpoznać po etykiecie,  na której musi znajdować się odpowiednie oznaczenie unijne.

– Prawdziwe produkty ekologiczne są inaczej oznakowane niż produkty konwencjonalne. Przede wszystkim na opakowaniu musi znajdować się unijne logo produkcji ekologicznej w postaci zielonego liścia z dwunastoma gwiazdkami. Dodatkowo na opakowaniu powinien być zamieszczony numer jednostki certyfikującej, która kontroluje czy dany produkt jest naprawdę „eko”, czyli taki który spełnia wymagania pod względem jakości – mówi Danuta Pilarska, Stowarzyszenie Producentów Żywności Metodami Ekologicznymi „EKOLAND”.

Najważniejszy jest oczywiście skład. Produkty rolnictwa ekologicznego powinny być wytworzone bez: składników zmodyfikowanych genetycznie (GMO), sztucznych nawozów i substancji dodatkowych w tym konserwantów, barwników i słodzików. A także bez stosowania pestycydów, czyli środków ochrony roślin oraz mniej bakterii opornych na antybiotyki używanych w hodowli zwierząt.

Niska cena wzbudza podejrzenia czy wybierany produkt jest „eko”. Jednak wysoka cena produktu ekologicznego, nie jest wskaźnikiem decydującym o jego jakości.

Danuta Pilarska, ze Stowarzyszenia Producentów Żywności Metodami Ekologicznymi „EKOLAND” , tłumaczy że w Polsce produkt ekologiczny, nie jest odpowiednio dofinansowany i wypromowany, przez co jego cena jest tak wysoka.

– W krajach wysoko cywilizowanych takich jak Niemcy czy Francja, produkt ekologiczny nie jest drogi, ponieważ program rządowy dopłaca do produktu ekologicznego na półce. W Polsce natomiast produkt ekologiczny nie jest dofinansowany. Nie jest on drogi u rolnika, ale jest drogi w handlu. Potrzebna jest odpowiednia pomoc programu rządowego, żeby wypromować produkty ekologiczne, tak żeby znajdowało się ich dużo, wtedy każdy będzie miał do nich dostęp, bo i  ich cena nie będzie taka wysoka – mówi Danuta Pilarska, Stowarzyszenie Producentów Żywności Metodami Ekologicznymi „EKOLAND”.

Kupując artykuł „eko” należy także zwrócić uwagę na okres przydatności do spożycia. Terminy przydatności do spożycia i daty minimalnej trwałości żywności ekologicznej są zwykle krótsze, a warunki jej przechowywania bardziej rygorystyczne. Jest to spowodowane zakazem stosowania substancji konserwujących przez producenta.

Sklepy „ekologiczne” lub z tzw. „zdrową żywnością” nie zawsze oferują żywność ekologiczną. Nazwy te mają na celu przyciągnięcie klienta, nie świadczą jednak o tym, że oferowana w nich żywność jest wyłącznie ekologiczna.

RIRM

drukuj