Wpisy

[TYLKO U NAS] Dr inż. B. Sedler: Samochody elektryczne są niby ekologiczne, ale w rachunku ciągnionym okazują się mniej ekologiczne np. od diesli

Samochody elektryczne wymagają wielu czynności pośrednich: wydobycia metali ziem rzadkich, utylizacji ogniw, które po pewnym czasie się zużywają i nie ma jak ich utylizować. Okazuje się, że są one o wiele cięższe, gdyż baterie ważą po kilkaset kilogramów, więc siłą rzeczy muszą pochłonąć więcej energii. Niektóre firmy consultingowe porobiły analizy, że one są mniej ekologiczne od bardzo oszczędnych silników spalinowych nowej generacji – mówił w wywiadzie dla TV Trwam dr inż. Bogdan Sedler z Fundacji Naukowo-Technicznej w Gdańsku. Wskazał, że należy obniżyć koszty produkcji napędów wodorowych, bowiem to one są najbardziej ekologiczne. Odniósł się też do planów dekarbonizacji.

[NASZ WYWIAD] Prof. dr hab. D. J. Gwiazdowicz: Jeśli zadamy sobie pytanie, czy łowiectwo jest potrzebne, a mamy wystarczającą wiedzę z tego zakresu, to dojdziemy do przekonania, że nie mamy wyboru. Łowiectwo jest konieczne ze względów przyrodniczych, gospodarczych i społecznych

Ciężko jest przekonać wiele osób, że myśliwi są potrzebni, ponieważ ludzie nie zawsze chcą słuchać merytorycznych argumentów. Zmieniają jednak zdanie, kiedy problem zaczyna ich dotyczyć. Na przykład dziecko będzie szło na przystanek autobusowy, a tam spotka leżącego lisa. Nikt nie będzie wiedział, czy jest on wściekły czy też nie, czy stanowi zagrożenie dla dziecka, czy też nie. Wtedy rodzic mówi, że trzeba coś z tym zrobić, jakoś rozwiązać taki problem. Nam zależy na tym, żeby wyprzedzać tego typu sytuacje i nie czekać, aż wydarzy się jakieś nieszczęście. Chodzi o to, aby dzięki wiedzy, którą mamy, wyprzedzać wszelkie tragedie – wskazał w wywiadzie z portalem Radia Maryja prof. dr hab. Dariusz J. Gwiazdowicz z Uniwersytetu Przyrodniczego w Poznaniu, przewodniczący Komisji Kultury Naczelnej Rady Łowieckiej.

[TYLKO U NAS] Ks. prof. P. Bortkiewicz TChr: Ekologia wyznacza trend życia, staje się swoistą religią, ale warto zastanowić się, czy troszczymy się o ekologię ludzką, ekologię czystego serca, sumienia, czystej miłości

Poświęcamy dzisiaj tak wiele czasu zdrowemu stylowi życia, dbamy o środowisko, o czyste powietrze, o czystość i przejrzystość zasad regulujących odpowiedzialność człowieka za przyrodę. Troszczymy się o ekologię. Ekologia wyznacza pewien trend naszego życia, staje się wręcz swoistą religią, ale warto zastanowić się, czy troszczymy się o ekologię ludzką, ekologię czystego serca, ekologię sumienia, czystej miłości? Czy nie warto dokonać tego sensownego zwrotu ekologicznego, nawrócenia ekologicznego, by ogarnąć życie i przeżywać je w duchu czystej miłości i jednocześnie, by dawać czystą miłość przyszłym pokoleniom? – mówił ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr, bioetyk, wykładowca akademicki, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

Ks. prał. dr Z. Rostkowski: „Ekologia” pochodzi od słowa „oikos” – „dom”. Mamy być reprezentantem Boga w tym domu

Człowiek jest powołany, aby z miłością traktować cały świat, po grecku zwany „oikos” – „dom”. Mamy być reprezentantami Boga w tym domu, w świecie. Stąd „ekologia”, od słowa „oikos” – mówił ks. prał. dr Zbigniew Rostkowski, wikariusz generalny diecezji drohiczyńskiej, w homilii wygłoszonej na Mszy św. podczas Hubertusa Węgrowskiego w niedzielę 10 października 2021 roku.

J. K. Ardanowski: Wśród wielu ludzi wypowiadających się na temat rolnictwa panuje niewiedza połączona z mówieniem o rolnictwie ekologicznym

Rolnicy dbają o przyrodę i zwierzęta, żywią nas, zapewniają bezpieczeństwo żywnościowe. Tak zwani ekolodzy, obrońcy zwierząt, uczepili się rolnictwa i krytykują, chociażby hodowlę bydła, mówiąc, że to jest gwałcenie krów, a uprawy nie są przyrodą, ponieważ to są pola zmienione przez człowieka, czyli pola antropogeniczne – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, były minister rolnictwa, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.