fot. Robert Sobkowicz / Nasz Dziennik

M. Wassermann: po weekendzie decyzja ws. ewentualnego posiedzenia komisji śledczej

Decyzja ws. ewentualnego posiedzenia komisji śledczej ds. Amber Gold, czego chcą posłowie PO i Nowoczesnej, zapadnie w rozpoczynającym się tygodniu –  powiedziała PAP szefowa komisji Małgorzata Wassermann. Jak dodała posłowie muszą doprecyzować, w jakim trybie wnioskują o zwołanie posiedzenia.

Witold Zembaczyński z Nowoczesnej oraz Krzysztof Brejza z PO złożyli do Wassermann wniosek o zwołania w najbliższy piątek posiedzenia komisji śledczej ds. Amber Gold, na którym minister koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński miałby wyjaśnić powody odmowy dostępu do informacji niejawnych posłowi Kukiz’15 Pawłowi Grabowskiemu, który w piątek zrezygnował z zasiadania w tej komisji.

„Nie wiem w jakim trybie posłowie PO i Nowoczesnej złożyli ten wniosek, w związku z powyższym dopiero, gdy to doprecyzują będę mogła odnieść się do wniosku” – powiedziała PAP szefowa komisji.

„Na razie nie mam podstaw do zwoływania posiedzenia komisji śledczej” – dodała Wassermann.

Zwróciła uwagę, że komisja śledcza ds. Amber Gold „ma jasno określony przedmiot pracy i nie może się zebrać w przedmiocie, którego życzyli sobie posłowie. Taki wniosek powinien zostać złożony do innej komisji, a nie komisji ds. Amber Gold, która jest specyficzną komisją powołaną do określonej sprawy” – stwierdziła.

Podczas piątkowego głosowania w Sejmie większość posłów zdecydowała o zmianie składu osobowego komisji śledczej ds. Amber Gold. Przedstawiciela klubu Kukiz’15 Pawła Grabowskiego zastąpił inny poseł tego ugrupowania Tomasz Rzymkowski.

Grabowski, który był też wiceprzewodniczącym komisji, poinformował dziennikarzy, że powodem jego odejścia z komisji śledczej jest to, że nie uzyskał od Agencji Bezpieczeństwa Wewnętrznego certyfikatu dostępu do informacji niejawnych.

„ABW zgłosiła wątpliwości co do tego, czy byłem inwigilowany przez obce służby. Rozumiem i szanuję pracę ABW, natomiast odwołałem się od tej decyzji, jednak aby nie blokować prac komisji śledczej, klub podjął decyzję, że w komisji śledczej zastąpi mnie poseł Tomasz Rzymkowski” – powiedział Grabowski.

Informacja zaniepokoiła członków komisji śledczej z PO i Nowoczesnej. W piątek popołudniu skierowali pismo do Małgorzaty Wassermann, w którym wnoszą o zwołanie nadzwyczajnego posiedzenia komisji.

„Sytuacja ta jest niezwykle niepokojąca i wymaga natychmiastowego wyjaśnienia” – podkreślono w piśmie.

PAP/RIRM

drukuj