Wpisy

[NASZ TEMAT] Red. M. Miśko: Chcemy, żeby minister rolnictwa zaczął poważnie traktować problem hodowców zwierząt futerkowych, a nie tylnymi drzwiami wprowadzał „Piątkę dla zwierząt”

W przypadku odnalezienia jednej chorej norki na fermie, wybija się 40 tys. innych zwierząt i to bez odszkodowań. Chcemy, żeby minister rolnictwa zaczął poważnie traktować problem, a nie tylnymi drzwiami wprowadzał „Piątkę dla zwierząt”. Jeżeli norka amerykańska jest tak niebezpieczna dla człowieka i w ogóle dla ludzkiej populacji, to pojawia się pytanie: Dlaczego wpuszcza się państwowych pracowników na fermy bez odpowiednich szczepień? Czy minister chce szafować życiem tych ludzi i przy okazji życiem polskich rolników i hodowców? Na to pytanie cały czas nie odnajdujemy odpowiedzi, nie tylko urzędowej, ministerialnej, ale i logicznej – mówił dla portalu Radia Maryja redaktor Marek Miśko, członek fundacji Polska Ziemia.

[TYLKO U NAS] M. Miśko: Mówi się, że norki zarażają. Proszę pokazać mi choć jedną osobę, która zaraziła się koronawirusem bezpośrednio od tych zwierząt

Dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego, Krzysztof Niemczuk, który doradza ministrowi rolnictwa, wskazał ostatnio potrzebę wybijania całych stad norek amerykańskich w Polsce, całkowicie pomijając fakt, że można je szczepić albo wprowadzić kwarantannę dla tych zwierząt, jak w innych krajach. Powoływał się przy tym na badania naukowe niewiadomego pochodzenia – zauważył Marek Miśko z Fundacji Polska Ziemia w programie „Wieś to też Polska” w TV Trwam.

[TYLKO U NAS] Sz. Wójcik: Dziwnym zbiegiem okoliczności jesteśmy skupieni tylko i wyłącznie na fermach norek, natomiast zapominamy o innych gatunkach zwierząt, które mogą przenosić wirusa

Jako hodowcy zwierząt futerkowych nie boimy się wirusa i samych badań. Jednak obawiamy się tego, w jaki sposób rolnicy zostaną potraktowani w momencie wykrycia zakażenia – powiedział Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, hodowca norek, na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia”.

[TYLKO U NAS] Sz. Wójcik: Nie chcemy, żeby rząd nam pomagał. Chcemy jednej rzeczy – żeby rząd nam nie przeszkadzał

Nie chcemy, żeby rząd nam pomagał. Chcemy jednej rzeczy – żeby rząd nam nie przeszkadzał. Dużo się mówi: „wspieramy naszych rolników, naszych przetwórców, naszych przedsiębiorców, po to żeby wojowali rynek”, ale to są tylko słowa. Bardzo okrągłe i często nieprawdziwe – mówił w niedzielnym programie „Wieś to też Polska” w TV Trwam Szczepan Wójcik, hodowca, prezes Fundacji Polska Ziemia.

[TYLKO U NAS] J. Sachajko o sytuacji rolnika, u którego norek stwierdzono COVID-19: Rolnik traci w tej chwili dorobek życia i natychmiast powinien wiedzieć, że w ciągu 3-4 tygodni dostanie fundusze na przeżycie

Pan poseł Telus i Prawo i Sprawiedliwość już wcześniej mówili o próbie dyskusji o faktycznej kwocie, jaką należałoby wypłacić rolnikom, jeżeli chcielibyśmy zakazać hodowli zwierząt na futra. Teraz mówienie, że rozmawiamy, to jest tak samo, jak rozmawiamy o funduszu odszkodowawczym nazywanym przez PiS jako kompensacyjny za COVID-19. Ludzi szczepimy, a funduszu dalej nie ma. To jest zachowanie małego Kazia, że my rozmawiamy i coś będzie. Rolnik traci w tej chwili dorobek życia i natychmiast powinien wiedzieć, że w ciągu 3-4 tygodni dostanie fundusze na przeżycie, a nie rozmawiamy i będzie dobrze – mówił Jarosław Sachajko, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Rolnictwa i Rozwoju Wsi, w rozmowie z TV Trwam.

[TYLKO U NAS] O. dr T. Rydzyk CSsR o sytuacji rolnika, na którego fermie norek stwierdzono SARS-CoV-2: Nie możemy godzić się na krzywdę jakiegokolwiek naszego rodaka. My Polacy jesteśmy jedną rodziną. Jeden drugiego musi wspierać

Znaleziono kilkanaście zakażonych norek i każą mu wybić wszystkie norki. Człowiek oszacował straty na 10 milionów złotych i nie dostanie żadnej pomocy, a jeszcze ma kredyty. Dlaczego o tym mówię? Nie możemy godzić się na krzywdę jakiegokolwiek naszego rodaka. My Polacy jesteśmy jedną rodziną. Jeden drugiego musi wspierać. To jest coś normalnego. Dlaczego weterynarze nie chcą jeszcze raz przeprowadzić testu? – mówił o. dr Tadeusz Rydzyk CSsR w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

Kontrowersje wokół likwidacji fermy norek koło Kartuz

Ferma norek, na której rzekomo wykryto zakażone koronawirusem zwierzęta, będzie zlikwidowana – taką decyzję podjęto po zaledwie jednym teście, choć – jak powszechnie wiadomo – często dają one błędny wynik. Szacowane straty to około 10 milionów złotych. Właściciel jednak nie może liczyć na odszkodowanie.