Wpisy

[TYLKO U NAS] J. K. Ardanowski: Likwidacja hodowli norek przyniesie wzrost rocznych cen żywności o kilka miliardów złotych

Zlikwidowanie hodowli norek w Polsce będzie się wiązało się ze wzrostem cen za żywność, ponieważ zwierzęta te są elementem łańcucha utylizacji odpadów. Jeśli zostaną one wybite, ceny żywności wzrosną o kilka miliardów złotych rocznie. Sama branża drobiarska szacuje, że tylko roczna cena mięsa drobiowego wzrośnie o około miliard złotych – powiedział Jan Krzysztof Ardanowski, przewodniczący Rady ds. Rolnictwa i Obszarów Wiejskich przy prezydencie RP, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] Sz. Wójcik o próbie likwidacji hodowli zwierząt futerkowych w Polsce: Rosjanie oficjalnie napisali w prasie, że teraz jest najlepszy czas na przejęcie rynku po Polakach. Przecieram oczy ze zdumienia i nie mogę uwierzyć, jak łatwo pozbawiamy się podmiotowości

Kilka tygodni temu byłem w Rosji na dużej konferencji, na której przedstawiciel rosyjskiego rządu przyjechał i powiedział, że rosyjski rząd nadal będzie dopłacał rosyjskim hodowcom po 50 euro do sztuki stada zarodowego norki amerykańskiej, żeby Rosjanie mogli przejąć rynek po Europie Zachodniej. Wczoraj Rosjanie oficjalnie napisali w prasie, że teraz jest najlepszy czas na przejęcie rynku po Polakach (…). Przecieram oczy ze zdumienia i nie mogę uwierzyć, iż tak łatwo pozbawiamy się własnej podmiotowości – mówił Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja.

[TYLKO U NAS] M. Miśko o likwidacji fermy norek: Tak postępuje bolszewickie państwo, a nie państwo prawa, do którego aspirujemy. Obecne przepisy występują tylko w Polsce. Należy przestać rujnować ludziom życie

Ferma norek, na której wykryto zakażone koronawirusem zwierzęta, będzie zlikwidowana. „Winą za to wszystko należy obarczyć obecny zarząd Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Obecne przepisy mówiące o tym, że należy gazować wszystkie zwierzęta, nawet zdrowe, w przypadku odnalezienia jednego chorego osobnika, występują tylko w Polsce. Jeżeli państwo nie zmieni swojego kursu do rolnictwa i do obywateli, oskarżymy je o złamanie wszelkich możliwych reguł i zasad życia zbiorowego w cywilizowanym państwie prawa” – akcentował Marek Miśko, dyrektor generalny Związku Polski Przemysł Futrzarski, w rozmowie z TV Trwam.

Sz. Wójcik o zwiększeniu częstotliwości badań norek na obecność SARS-CoV-2: Mamy nieodparte wrażenie, że skoro za pierwszym razem nie udało się znaleźć koronawirusa, to trzeba zwiększyć częstotliwość, żeby na siłę znaleźć koronawirusa

Ta informacja wywołuje w nas pewne zdumienie i zdziwienie. Mamy nieodparte wrażenie, że skoro za pierwszym razem nie udało się znaleźć koronawirusa wśród kilkudziesięciu zbadanych ferm, to trzeba zwiększyć częstotliwość, żeby na siłę znaleźć koronawirusa – powiedział Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.

MRiRW: Kredyt zamiast odszkodowania w przypadku wybicia norek zakażonych koronawirusem. Sz. Wójcik: Gdy to usłyszałem, od razu przypomniał mi się B. Komorowski, który proponował branie kredytów ludziom z problemami finansowymi

Gdy pierwszy raz usłyszałem o tym, że hodowcy – zamiast odszkodowań – mogą wziąć sobie kredyt, to od razu stanął mi przed oczami, jak kilka lat temu były prezydent Bronisław Komorowski również proponował wzięcie kredytu studentom i innym osobom, które mają problemy finansowe. Przypomniały mi się tamte czasy, kiedy rządziła Platforma Obywatelska – powiedział w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej. Odniósł się w ten sposób do odpowiedzi resortu rolnictwa na pismo Krajowej Rady Izb Rolniczych ws. wprowadzenia zmian do przepisów rozporządzeń ministra rolnictwa ustanawiających chorobę COVID-19 u norek jako chorobę zwalczaną z urzędu.

[NASZ TEMAT] Red. M. Miśko: Chcemy, żeby minister rolnictwa zaczął poważnie traktować problem hodowców zwierząt futerkowych, a nie tylnymi drzwiami wprowadzał „Piątkę dla zwierząt”

W przypadku odnalezienia jednej chorej norki na fermie, wybija się 40 tys. innych zwierząt i to bez odszkodowań. Chcemy, żeby minister rolnictwa zaczął poważnie traktować problem, a nie tylnymi drzwiami wprowadzał „Piątkę dla zwierząt”. Jeżeli norka amerykańska jest tak niebezpieczna dla człowieka i w ogóle dla ludzkiej populacji, to pojawia się pytanie: Dlaczego wpuszcza się państwowych pracowników na fermy bez odpowiednich szczepień? Czy minister chce szafować życiem tych ludzi i przy okazji życiem polskich rolników i hodowców? Na to pytanie cały czas nie odnajdujemy odpowiedzi, nie tylko urzędowej, ministerialnej, ale i logicznej – mówił dla portalu Radia Maryja redaktor Marek Miśko, członek fundacji Polska Ziemia.

[TYLKO U NAS] M. Miśko: Mówi się, że norki zarażają. Proszę pokazać mi choć jedną osobę, która zaraziła się koronawirusem bezpośrednio od tych zwierząt

Dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego, Krzysztof Niemczuk, który doradza ministrowi rolnictwa, wskazał ostatnio potrzebę wybijania całych stad norek amerykańskich w Polsce, całkowicie pomijając fakt, że można je szczepić albo wprowadzić kwarantannę dla tych zwierząt, jak w innych krajach. Powoływał się przy tym na badania naukowe niewiadomego pochodzenia – zauważył Marek Miśko z Fundacji Polska Ziemia w programie „Wieś to też Polska” w TV Trwam.

[TYLKO U NAS] Sz. Wójcik: Dziwnym zbiegiem okoliczności jesteśmy skupieni tylko i wyłącznie na fermach norek, natomiast zapominamy o innych gatunkach zwierząt, które mogą przenosić wirusa

Jako hodowcy zwierząt futerkowych nie boimy się wirusa i samych badań. Jednak obawiamy się tego, w jaki sposób rolnicy zostaną potraktowani w momencie wykrycia zakażenia – powiedział Szczepan Wójcik, prezes Instytutu Gospodarki Rolnej, hodowca norek, na antenie Radia Maryja w audycji „Aktualności dnia”.