fot. PAP/Lech Muszyński

Senat zajmuje się projektem zakazującym hodowlę zwierząt futerkowych

Senat na rozpoczynającym się posiedzeniu zajmie się ustawą o zakazie hodowli zwierząt na futra. We wtorek za przepisami opowiedziała się senacka Komisja Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Senatorowie zarekomendowali poprawki o charakterze legislacyjnym.

Zgodnie z przepisami fermy zwierząt futerkowych mają być wygaszone do końca 2033 roku. Jeżeli przedsiębiorcy zrobią to wcześniej, to będą mogli uzyskać odszkodowanie.

Branża negatywnie oceniła proponowane rozwiązania. Wskazała na zbyt krótki okres na zamknięcie ferm oraz bardzo niskie rekompensaty.

Rozwiązania zaniepokoiły także część polityków. Senator Jerzy Chróścikowski zauważył, że przepisy mogą prowadzić do likwidacji innych hodowli, np. trzody chlewnej.

– W uzasadnieniu ustawy był zapis, który mówi, że to jest pierwszy krok do likwidacji hodowli. Wieś jest po to, żeby hodować. Za chwilę powiecie, że gospodarstwa, które znajdują się na wsi, hodują trzodę i że trzoda wam też nie odpowiada – zaznaczył Jerzy Chróścikowski.

Hodowla zwierząt futerkowych to sektor, który rozwijał się do tej pory. Popyt na futra na świecie pozostaje wysoki. Zamknięcie hodowli sprawi, że rynek przejmą inne kraje. Hodowla norek odgrywa też rolę w utylizacji odpadów odzwierzęcych. Po zakazie zyskałyby spalarnie, a to z kolei mogłoby doprowadzić do wzrostu cen żywności.

Temat zakazu hodowli zwierząt futerkowych powraca regularnie. Poprzednia próba wprowadzenia zakazu – tzw. „Piątka dla zwierząt” – zakończyła się protestami rolników i została wycofana przez rząd.

RIRM

drukuj