Na temat rolnictwa najwięcej do powiedzenia mają ludzie kompletnie z nim niezwiązani. To, w jaki sposób ludzie, którzy są manipulowani, będą się wypowiadać, zależy od tego, jakich zwrotów i określeń będą używali politycy, którzy chcą wywrzeć pewien wpływ na społeczeństwo. Jeśli będziemy mówili, iż odchodzimy od nowoczesnych technologii, które są stosowane w rolnictwie (…), to młodego człowieka ciężko jest przekonać do takiej tezy. Jeżeli ten sam proces nazwiemy w taki sposób, że młody człowiek będzie myślał, że dopiero wchodzimy w nowoczesność, a to, co robiliśmy do tej pory, było bardzo złe i okrutne, to taką narrację młodemu człowiekowi bardzo łatwo jest zaszczepić – powiedziała Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w programie „Wieś – to też Polska” na antenie TV Trwam.