fot. TT/Monika Przeworska

[TYLKO U NAS] M. Przeworska: Zarówno eksperci z organizacji rolniczych działających przy KE, jak i niezależni naukowcy jednoznacznie mówią, że Europejski Zielony Ład wcale nie będzie dobry dla rolników

Jesteśmy w ciekawym momencie, w którym zarówno eksperci z organizacji rolniczych działających przy Komisji Europejskiej, jak i niezależni naukowcy z różnych państw Unii Europejskiej jednoznacznie mówią, że Europejski Zielony Ład wcale nie będzie dobry dla rolników mieszkających w UE. Komisja Europejska na siłę stara się budować przekaz, że będzie to dobra reforma i wszystkim będzie się żyło lepiej. Nie do końca jest to prawdą – powiedziała Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, rolnik i zootechnik, w programie „Wieś – to też Polska” na antenie TV Trwam.

W całej Unii Europejskiej szykuje się szereg zmian. W życie wejdzie zarówno wspólna polityka rolna, jak i nowa polityka klimatyczna. Do planów UE w tym zakresie odniosła się Monika Przeworska.

– Jako rolnicy bardzo często skupiamy się tylko na bieżących problemach. Przed nami jako Unią Europejską są ogromne reformy i nowa wspólna polityka rolna, realizacja polityki klimatycznej. W przestrzeni medialnej zaczynamy mówić, że w związku z przyjętą przez UE polityką klimatyczną nasze rachunki za chwilę zaczną drastycznie wzrastać. Na dobrą sprawę nikt z nas nie podchodzi jeszcze do debaty na temat kształtu rolnictwa po wspólnej polityce rolnej, do której zmusza nas Komisja Europejska – wskazała dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej.

Coraz większa grupa ekspertów zwraca uwagę na zagrożenia związane z reformami zaplanowanymi przez organy unijne.

– Jesteśmy w ciekawym momencie, w którym zarówno eksperci z organizacji rolniczych działających przy Komisji Europejskiej, jak i niezależni naukowcy z różnych państw UE jednoznacznie mówią, że Europejski Zielony Ład wcale nie będzie dobry dla rolników mieszkających w UE. Komisja Europejska na siłę stara się budować przekaz, że będzie to dobra reforma i wszystkim będzie się żyło lepiej. Nie do końca jest to prawdą – podkreśliła Monika Przeworska.

– Już teraz trzeba patrzeć na to, co dzieje się w Komisji Europejskiej, jak decyzje są formułowane i gdzie zapadają. Trzeba się zastanowić, co my możemy zrobić, aby zmodyfikować unijne decyzje. Niestety doszliśmy do ściany, dlatego że Komisja Europejska przyjęła w czerwcu konsensus polityczny dot. ostatecznego kształtu Europejskiego Zielonego Ładu w rolnictwie. Na dobrą sprawę nigdy nie zapytano organizacji rolniczych działających przy Komisji Europejskiej, a przecież wielokrotnie wyrażały one sprzeciw wobec postulatów, które są formułowane. Nikt nigdy nie zapytał ministrów państw narodowych o to, co oni sądzą na temat tego, jaki kształt został wypracowany przez KE – dodała zootechnik.

Unia Europejska będzie próbowała zmusić wszystkie państwa członkowskie do przyjęcia rozwiązań. Odpowiedzialność za skutki spadnie jednak na rządy poszczególnych krajów.

– Funkcjonowanie UE jest obecnie redefiniowane. Jak wchodziliśmy do Unii, to na sztandarach niesiona była kwestia suwerenności (…). Nagle okazuje się, iż jesteśmy przed największą reformą rolną w historii Unii Europejskiej i znowu wykorzystywany jest ten sam argument. Komisarze mówią jasno, iż Europejski Zielony Ład wejdzie w tym kształcie, ale to do państw narodowych należy ustalenie, jak zostaną zrealizowane postulaty. Nie jest to niczym innym jak próbą przerzucenia pełnej odpowiedzialności za to, co będzie się działo w gospodarstwach poszczególnych państw na rządy narodowe – podsumowała Monika Przeworska.

radiomaryja.pl

drukuj