fot. pixabay.com

[TYLKO U NAS] M. Przeworska: Środowisko rolnicze powinno uważać na projekt nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt

Z częścią głównych postulatów zawartych w projekcie nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt się zgadzamy. Natomiast środowisko rolnicze powinno bardzo uważać na ten dokument. Zamysł autorki projektu podobno jest taki, żeby zapisy dot. zakazu uboju rytualnego oraz zakaz hodowli zwierząt na futra pojawiły się podczas pierwszego czytania. Będzie to także uderzenie w Zjednoczoną Prawicę, która zostanie wystawiona na próbę – powiedziała Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w programie „Wieś to też Polska” w TV Trwam.

Koalicja Obywatelska zamierza złożyć w Sejmie nowy projekt nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt. Zakłada on m.in. zakaz wykorzystywania zwierząt w cyrkach, zakaz trzymania psów na łańcuchach czy zakaz sprzedaży żywych karpi. [czytaj więcej] 

Z ław sejmowych słychać jednak głosy, że środowisko rolnicze powinno uważać na projekt, gdyż możliwe jest jego rozwinięcie o punkty znane z tzw. Piątki dla zwierząt.

– Według zapowiedzi projekt nie będzie zawierał zapisów dot. zakazu uboju rytualnego oraz zakazu hodowli zwierząt na futra. Początkowo wydawało się, że jest to dobry prognostyk. Niestety, jeden z kolegów z ław sejmowych poseł Piekarskiej powiedział, że środowisko rolnicze powinno bardzo uważać na ten projekt. Zamysł autorki dokumentu podobno jest taki, żeby zapis dot. zakazu uboju rytualnego oraz zakazu hodowli zwierząt na futra pojawiły się podczas pierwszego czytania, podczas prac komisji. (…) W takiej sytuacji rolnicy straciliby cenny czas na zorganizowanie się i oprotestowanie zapisów. To też niebezpieczne z punktu widzenia Zjednoczonej Prawicy. Jeżeli po dopisaniu wspominanych zakazów Prawo i Sprawiedliwość zagłosuje przeciwko projektowi, KO zgotuje im medialną nagonkę, prezentując ich jako ludzi, którzy nie chcą dobra zwierząt – zauważyła Monika Przeworska.

Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej powiedziała także, że „jeżeli PiS zagłosuje za rozszerzonym projektem, środowisko rolnicze po raz kolejny zostanie zdradzone i zacznie masowe protesty”.

– Będzie to kolejne uderzenie w jedność Zjednoczonej Prawicy, która przy procedowaniu tzw. Piątki dla zwierząt była bardzo silnie podzielona. Jedynym zwycięzcą sytuacji będzie Koalicja Obywatelska, która zdobędzie potężne narzędzie do atakowania obozu rządzącego, niezależnie od głosowania polityków PiS. Będzie to także wyprowadzenie ZP na wojnę z polską wsią. Przyszłość koalicji rządzącej zostanie wystawiona na próbę – wskazała.

Monika Przeworska przestrzegła posłów Prawa i Sprawiedliwości przed „wchodzeniem w pułapkę, która ewidentnie została na nich przygotowana przez poseł Katarzynę Marię Piekarską”.

– To dobry moment, by zaapelować do rolników. Szanowni Państwo, w naszych gospodarstwach trwają sianokosy. Mimo, że w tym roku wegetacja jest opóźniona o blisko 2 tygodnie, to niedługo wszyscy wyjdziemy na żniwa. Nie zwalnia nas to jednak z konieczności pilnowania naszych praw. Ten moment może zostać wykorzystany do tego, żeby przeforsować bardzo szkodliwe projekty. Musimy przygotować się na ewentualność procedowania takiej ustawy właśnie teraz – zaznaczyła gość TV Trwam.

Dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej oznajmiła, że „należy zgodzić się z wieloma głównymi postulatami przygotowanej nowelizacji Ustawy o ochronie zwierząt, np. z zakazem trzymania psów na łańcuchach, jednak może to też czas na to, żeby nie wywoływać kolejnej wojny”.

– Należy rozdzielić ustawy i stworzyć dokument, który w sposób kompleksowy będzie traktował o zwierzętach towarzyszących. Natomiast inna ustawa – z racji innej specyfiki – będzie skierowana do zwierząt gospodarskich. Może to byłoby remedium na to, żeby poprawić los zwierząt, a jednocześnie nie powodować ogromnej zawieruchy politycznej – zwróciła uwagę Monika Przeworska.

radiomaryja.pl

drukuj