Opozycja atakuje rząd ws. braku pomocy dla rolników

Opozycja atakuje rząd za brak realnej pomocy dla rolników i niereprezentowanie interesów polskiej wsi w Brukseli. Tymczasem ta sama opozycja blokowała w Senacie miliardowe środki na dopłaty dla rolników.

W czwartek działacze Agrounii wtargnęli do resortu rolnictwa. W czasie okupacji ministerialnych korytarzy doszło do ostrej wymiany zdań lidera partii Michała Kołodziejczaka i wiceministra Janusza Kowalskiego. Po tej awanturze działaczy Agrounii na spotkanie zaprosił minister rolnictwa, Robert Telus. Rozmowa z szefem resortu nie zmieniła niechęci Michała Kołodziejczyka do rządu.

– Przez osiem lat Prawo i Sprawiedliwość z polskim rolnictwem nie zrobiło nic dobrego – powiedział lider AgroUnii.

Rolnictwo stało się jednym z głównych tematów prekampanii. Totalna opozycja oskarża rząd o zaniedbanie wsi, zwłaszcza w kontekście trudnej sytuacji z ukraińskim produktami rolnymi, które wciąż zalewają polski rynek.

– Dlaczego zgodził się pan tylko na tymczasowe embargo, tylko do 15 września, tylko na cztery produkty? Dlaczego embarga nie ma pszenżyto, jęczmień, owies? Czy widzi pan, jak te produkty, ich cena „leci na łeb, na szyję?” – pytał Dariusz Klimczak, poseł Koalicji Trzecia Droga.

15 września kończy się unijny zakaz importu czterech ukraińskich zbóż do Europy. Polski rząd chce go wydłużyć co najmniej do końca roku. Tymczasem Kijów dostał gwarancje od Brukseli, że embargo w połowie września zostanie zniesione na stałe. To oznacza ponowny bezcłowy i bezkontygnetowy import ukraińskich plonów.

– Za te cła odpowiada Unia Europejska, gdzie koledzy z PSL są w partii decydującej w Unii Europejskiej (…). Premier Mateusz Morawiecki i prezes Jarosław Kaczyński powiedzieli jasno: „Po 15 września nie będzie wpływało ukraińskie zboże do Polski” – tak na zarzuty opozycji w Sejmie odpowiadał minister Robert Telus.

Opozycja z jednej strony atakuje PiS za opieszałość w pomocy dla rolników, a z drugiej próbuje ograniczyć wydatki na dopłaty dla wsi. Chodzi o senacką poprawkę do nowelizacji budżetu, która miała zabrać rolnikom ze specjalnej rezerwy ponad 6,5 mld złotych.

– Chodzi tylko i wyłącznie o takie zamieszanie, sianie zamętu, antagonizowanie różnych grup społecznych w Polsce. Opozycja nie bierze odpowiedzialności za budżet, za państwo – zaznaczył wicemarszałek Senatu Marek Pęk z Prawa i Sprawiedliwości.

Ostatecznie liberalno-lewicowa opozycja, która ma w Senacie większość, wycofała się z procedowania tej poprawki.

TV Trwam News

drukuj