Wpisy

[TYLKO U NAS] M. Przeworska o Europejskim Zielonym Ładzie: Wcale nie będzie większych pieniędzy, a Europejski Zielony Ład to przede wszystkim nowe obostrzenia, ograniczenia i wymagania

Na początku sierpnia 2021 roku agenda Komisji Europejskiej opublikowała raport, który mówi o skutkach Zielonego Ładu oraz o tym, jak ten projekt wpłynie na organizacje wspólnego rynku. Z tego raportu jasno wynika, że spadnie dochodowość rolników i to nawet o ok. 25 proc. w sektorach hodowlanych. Ponadto spadnie produkcja rolna i co najmniej o 10 proc. wzrosną ceny żywności – wyjaśniła Monika Przeworska, dyrektor Instytutu Gospodarki Rolnej, w programie „Wieś to też Polska” na antenie TV Trwam.

[TYLKO U NAS] M. Miśko o próbie likwidacji zwierząt futerkowych w Polsce: Nie chodzi i nigdy nie chodziło o zwierzęta, tylko o wykluczenie z rynku konkretnych podmiotów i doprowadzenie do sytuacji, w której Polska nigdy nie stanie się niezależnym producentem żywności

To jest od samego początku grubo przygotowana akcja. Tutaj nie chodzi i nigdy nie chodziło o żadne zwierzęta, tylko chodzi o wykluczenie z rynku konkretnych podmiotów i doprowadzenie do sytuacji, w której Polska nigdy nie stanie się niezależnym producentem żywności i kraje, które mentalnie podlegają Niemcom albo Rosji będą zawsze koloniami. Nam nie wolno wybić się ponad przeciętność – mówił Marek Miśko, dyrektor generalny Związku Polski Przemysł Futrzarski, w piątkowym programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

[TYLKO U NAS] M. Miśko: Obecnie nie ma potrzeby, aby wybijać zdrowe zwierzęta. Gdy norki amerykańskie chorują na koronawirusa, to wcale go nie mutują, a w ciągu dwóch tygodni nabierają przeciwciał. Poza tym są szczepionki

Obecnie nie ma takiej potrzeby, aby wybijać zdrowe zwierzęta. Tym bardziej, że mamy już ponad rok, od kiedy rozpoczęła się pandemia. (…) Skoro norki amerykańskie miały masowo umierać na koronawirusa, skoro miały masowo mutować tego wirusa w sobie i zarażać nim ludzi, pytam: gdzie są te setki, tysiące martwych hodowców norek? (…)  Okazało się, że gdy norki amerykańskie chorują na koronawirusa, to wcale go nie mutują, a po drugie – w ciągu dwóch tygodni nabierają przeciwciał, a po trzecie – mamy szczepionki – mówił w programie „Wieś to też Polska” w TV Trwam Marek Miśko, dyrektor generalny Związku Polski Przemysł Futrzarski.   

[TYLKO U NAS] M. Miśko o likwidacji fermy norek: Tak postępuje bolszewickie państwo, a nie państwo prawa, do którego aspirujemy. Obecne przepisy występują tylko w Polsce. Należy przestać rujnować ludziom życie

Ferma norek, na której wykryto zakażone koronawirusem zwierzęta, będzie zlikwidowana. „Winą za to wszystko należy obarczyć obecny zarząd Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Obecne przepisy mówiące o tym, że należy gazować wszystkie zwierzęta, nawet zdrowe, w przypadku odnalezienia jednego chorego osobnika, występują tylko w Polsce. Jeżeli państwo nie zmieni swojego kursu do rolnictwa i do obywateli, oskarżymy je o złamanie wszelkich możliwych reguł i zasad życia zbiorowego w cywilizowanym państwie prawa” – akcentował Marek Miśko, dyrektor generalny Związku Polski Przemysł Futrzarski, w rozmowie z TV Trwam.

[NASZ TEMAT] Red. M. Miśko: Chcemy, żeby minister rolnictwa zaczął poważnie traktować problem hodowców zwierząt futerkowych, a nie tylnymi drzwiami wprowadzał „Piątkę dla zwierząt”

W przypadku odnalezienia jednej chorej norki na fermie, wybija się 40 tys. innych zwierząt i to bez odszkodowań. Chcemy, żeby minister rolnictwa zaczął poważnie traktować problem, a nie tylnymi drzwiami wprowadzał „Piątkę dla zwierząt”. Jeżeli norka amerykańska jest tak niebezpieczna dla człowieka i w ogóle dla ludzkiej populacji, to pojawia się pytanie: Dlaczego wpuszcza się państwowych pracowników na fermy bez odpowiednich szczepień? Czy minister chce szafować życiem tych ludzi i przy okazji życiem polskich rolników i hodowców? Na to pytanie cały czas nie odnajdujemy odpowiedzi, nie tylko urzędowej, ministerialnej, ale i logicznej – mówił dla portalu Radia Maryja redaktor Marek Miśko, członek fundacji Polska Ziemia.

[TYLKO U NAS] M. Miśko: Mówi się, że norki zarażają. Proszę pokazać mi choć jedną osobę, która zaraziła się koronawirusem bezpośrednio od tych zwierząt

Dyrektor Państwowego Instytutu Weterynaryjnego, Krzysztof Niemczuk, który doradza ministrowi rolnictwa, wskazał ostatnio potrzebę wybijania całych stad norek amerykańskich w Polsce, całkowicie pomijając fakt, że można je szczepić albo wprowadzić kwarantannę dla tych zwierząt, jak w innych krajach. Powoływał się przy tym na badania naukowe niewiadomego pochodzenia – zauważył Marek Miśko z Fundacji Polska Ziemia w programie „Wieś to też Polska” w TV Trwam.

[NASZ WYWIAD] M. Miśko o uboju norek z podejrzeniem zakażenia na Pomorzu: Rolnik został wywłaszczony. Dawniej nazywało się to bolszewizmem

Nie udało się uratować fermy norek na Pomorzu. Hodowca stracił cały majątek (ok. 10 mln zł) i nie może liczyć na odszkodowanie, mimo zapewnień o nagrodzie. Nagroda to nie są odszkodowania. To coś uznaniowego, a mówimy o wywłaszczeniu – powiedział red. Marek Miśko w rozmowie z Mateuszem Rzepeckim z portalu Radia Maryja. Dyrektor Polskiego Związku Futrzarskiego podkreślił, że to nie jest państwo prawa. To się w dawnych czasach nazywało bolszewizmem, wskazując, że cała sytuacja wygląda na inspirację z zagranicy.

[TYLKO U NAS] M. Miśko: W Danii wszystkie zwierzęta zostały uśmiercone z powodu rzekomego występowania u norek amerykańskich mutacji koronawirusa. Po uboju okazało się, że decyzje były nielegalne

W Danii wszystkie zwierzęta zostały uśmiercone z powodu rzekomego występowania u norek amerykańskich jakiejś mutacji koronawirusa SARS-CoV-2. Po uboju okazało się, że decyzje były nielegalne. W związku z tym każdy sąd duński przyzna rację duńskim hodowcom, którzy chcą teraz od państwa duńskiego uzyskać odszkodowanie w wysokości 10 mld złotych, czyli to jest prawie 20 mln koron duńskich. Te pieniądze z pewnością dostaną i o tyle zubożeje budżet państwa duńskiego w związku ze złymi i fatalnymi decyzjami, które były nielegalne. Później w pośpiechu uchwalano prawo, żeby to zamazać i został odwołany minister rolnictwa w Danii – mówił redaktor Marek Miśko, członek fundacji Polska Ziemia, w programie „Wieś to też Polska” na antenie TV Trwam.

[TYLKO U NAS] M. Miśko: Strajk kobiet postuluje o pełną aborcję i enigmatyczną ochronę zwierząt; nie ma na to zgody świata rolniczego

Mamy do czynienia z protestami zwodzonych ludzi. Oni realizują agendę nowej komuny, m.in. jednym z postulatów Strajku Kobiet jest nie tylko pełna aborcja, ale również enigmatyczna ochrona zwierząt. (…) Nie będzie zgody ludzi konserwatywnych i świata rolniczego na przystąpienie do tego rodzaju inicjatyw, dlatego polskiego rolnictwa nie ma na tych protestach – powiedział w programie „Wieś to też Polska” na antenie TV Trwam Marek Miśko, dyrektor generalny Związku Polski Przemysł Futrzarski.

[TYLKO U NAS] M. Miśko: Polskie standardy hodowli zwierząt na futra są najwyższe na całym świecie

W ostatnich latach wielokrotnie poddawaliśmy się wielu kontrolom i pomysłom polityków, którzy żądali od nas kolejnych norm i podwyższania standardów. Polskie standardy hodowli zwierząt na futra są najwyższe na całym świecie. Z tego powodu jesteśmy na pierwszym miejscu, jeżeli chodzi o jakość pozyskiwanego surowca. Warto zwrócić uwagę, że jeżeli zwierzęta byłyby źle traktowane, to by się nie rozmnażały. To jest czynnik, który wskazuje, że one muszą być przez nas dobrze traktowane – powiedział Marek Miśko, dyrektor generalny Związku Polski Przemysł Futrzarski, w programie „Wieś to też Polska” na antenie TV Trwam.

[TYLKO U NAS] M. Miśko: Chcemy, aby Jarosław Kaczyński przeprosił polskich rolników za to, że wylała się na nas wielka i potężna fala nienawiści

W wyniku prac zdecydowaliśmy się określić trzy najważniejsze dla nas punkty. Pierwszy polega na całkowitym zaprzestaniu przez polityków wszelkich partii prowadzenia jakichkolwiek prac nad projektem ustawy, który w tak mocny sposób ingerowałby i wpływałby na polskie rolnictwo (…). Drugim postulatem jest odwołanie obecnego ministra Grzegorza Pudy (…).Trzecie żądanie jest takie, aby Jarosław Kaczyński przeprosił polskich rolników za to, że wylała się na nas wielka i potężna fala nienawiści ze strony organizacji antyhodowlanych oraz części naszych rodaków – powiedział Marek Miśko, dyrektor generalny Związku Polski Przemysł Futrzarski, w rozmowie z Redakcją Informacyjną Radia Maryja.