fot. TV Trwam News

Ustawa dot. zatorów płatniczych czeka na podpis prezydenta 

Ustawa, która ma ograniczyć zatory płatnicze czeka na podpis prezydenta. Sejm przyjął wczoraj poprawki Senatu do tych przepisów. Zatory płatnicze negatywnie wpływają na płynność finansową firm i ich rozwój. Szacuje się, że zapłaty w ustalonym terminie nie otrzymuje 80-90 proc. przedsiębiorstw w Polsce.

Główne rozwiązania ustawy to skrócenie terminów zapłaty; uprawnienie prezesa UOKiK do ścigania dużych przedsiębiorstw generujących największe zatory czy ulga na złe długi w PIT i CIT.

Poprzez tę ustawę próbujemy rozwiązać jeden z najważniejszych problemów w polskim życiu gospodarczym. Poprawę płynności finansowej zwłaszcza małych i średnich przedsiębiorstw – powiedziała minister przedsiębiorczości i technologii Jadwiga Emilewicz.

Taki model biznesowy wykształcił się w Polsce, że duzi kredytują się zamiast w banku, to u swoich mniejszych podwykonawców, bo to im się bardziej opłaca. Niezapłacenie w terminie faktury przez 100 dni to oczywiście tani kredyt dla dużego. Z takimi przypadkami mamy w Polsce do czynienia bardzo często. Ustawa o zatorach płatniczych ma skończyć z tym modelem biznesowym i skłonić kontrahentów do tego, aby płacili swoim wierzycielom szybciej i w terminie. Skróciliśmy terminy płatności do 30 dni dla administracji publicznej, czyli jeśli administracja zamawia towary bądź usługi, to musi zapłacić w ciągu 30 dni wykonawcom, a 60 dni w relacjach asymetrycznych, czyli dużego podmiotu do małego – wskazała Jadwiga Emilewicz.

Nowe przepisy zobowiązują też największych płatników do przekazywania corocznie ministrowi ds. gospodarki sprawozdań o stosowanych przez siebie terminach zapłaty.

Autorem ustawy o ograniczeniu zatorów płatniczych jest Ministerstwo Przedsiębiorczości i Technologii. Przepisy mają wejść w życie 1 stycznia 2020 r.

RIRM

drukuj