fot. twitter.com

Sejm: komisja energii w środę o projekcie dot. opłaty emisyjnej

W najbliższą środę sejmowa komisja energii będzie kontynuować prace nad rządowym projektem ustawy, która wprowadza m.in. opłatę emisyjną. Posłowie zaczęli pracować nad nim w miniony piątek.

Projekt ustawy o biokomponentach i biopaliwach ciekłych zakłada też utworzenie Funduszu Niskoemisyjnego Transportu. Z wprowadzonej opłaty emisyjnej, finansowane będą projekty związane m.in. z rozwojem elektromobilności.

Ministerstwo Energii zapewnia, że opłata emisyjna nie wpłynie na podwyżkę cen paliw. Konsumenci mają jej nie odczuć, bo odbędzie się to kosztem rentowności kontrolowanych przez państwo spółek paliwowych, a nie kosztem wzrostu cen.

Posłowie opozycji podchodzą sceptycznie do tych zapewnień. Pewne obawy ma też dr inż. Bogdan Sedler z Fundacji Naukowo-Technicznej w Gdańsku.

– Nie wiemy, czy to jest do końca prawa, gdyż pamiętamy tę całą sławetną historię z tzw. tanim prądem do ogrzewania mieszkań. Okazało się, że jednak prąd nie jest taki tani, że ogrzewanie będzie droższe. Podobnie jest, jeżeli się bada strukturę opodatkowania paliw. Okazuje się, że koncerny nie bardzo mają z czego obniżyć swoją marżę, a cena jest zależna od ceny giełdowej ropy naftowej. Tak więc 8 czy 10 groszy (…) – na pewno konsumenci to odczują – mówi dr inż. Bogdan Sedler.

Według szacunków, w przyszłym roku rządowe zmiany przyniosą 1 mld 700 mln zł, z czego do Funduszu Niskoemisyjnego Transportu trafi 340 mln zł.

Środki z Funduszu mają być przeznaczane na inwestycje w zero- i niskoemisyjny transport. Jego beneficjentami mają być np. samorządy i producenci samochodów elektrycznych.

RIRM

drukuj