fot. Tomasz Strąg

J. Brudziński: To co się dzieje w Sejmie jest ciosem w serce polskiej demokracji, w wizerunek państwa polskiego

„Tu nie chodzi o żadną wolność mediów w polskim Sejmie ani nieregulaminowe działanie marszałka Sejmu. Tylko ktoś o bardzo małym rozumku, mniejszym niż Kubuś Puchatek, byłby w stanie uwierzyć, że cała ta awantura w Sejmie to awantura o posła Szczerbę czy wolność mediów” – mówił wicemarszałek Sejmu Joachim Brudziński w Radiu Maryja. Gość „Aktualności dnia” zaznaczył, że prawdziwą istotą tego sporu jest przede wszystkim to, że od roku jest w Polsce rząd w pełni suwerenny, kierujący się tylko i wyłącznie Polską, a nie sąsiadami, korporacjami czy instytucjami finansowymi.

Joachim Brudziński odniósł się do wydarzeń, które do dziś mają miejsce w Sejmie, gdzie opozycja okupuje salę plenarną.

Zastanawiam się, co kieruje dzisiejszą „targowicą”. Czy jest to głupota, nieroztropność, nieodpowiedzialność czy od początku do końca bardzo precyzyjnie realizowany plan tych wszystkich, którzy Polsce źle życzą? Po 1989 r. nawet za awantur, które miały miejsce w Sejmie, kiedy śp. Andrzej Lepper stał na czele Samoobrony, kiedy Platforma Obywatelska oddelegowała do awantur na Krakowskim Przedmieściu, w Sejmie, w telewizjach i radiach człowieka o nazwisku Palikot, nawet wtedy nie posuwano się do tak drastycznych wydarzeń jak te, które miały miejsce przed świętami w Sejmie. Wtedy wręcz fizycznie uniemożliwiono marszałkowi prowadzenie obrad. Nie jest dla mnie żadną wątpliwością, że ten przygotowany i realizowany plan, którego celem było odsunięcie od władzy demokratycznie wybranego rządu, jest planem, który wprowadza olbrzymią destrukcję i szkody. Polska i polski naród będą te szkody ponosili przez dziesięciolecia. To, jak niszczy się święte miejsce demokracji, jakim jest parlament, tym cyrkiem, z którym mamy do czynienia przez ostatnie dni, (…) to pokazuje, że ci ludzie są gotowi na wszystko – wskazał wicemarszałek Sejmu.

Opozycja potrafiła szargać nawet świętami Bożego Narodzenia – dodał.

Zrobili ze świąt Bożego Narodzenia szopkę, bo inaczej tego się nie da nazwać. Nie ma dla nich żadnej świętości świąt, świętości rodziny, świętości demokracji. Nade wszystko nie ma dla nich świętości kochanej Ojczyzny, bo to, jak dezawuuje się dzisiaj polski Sejm i obniża się autorytet polskiego posła sprawia, że zacierają ręce wszyscy ci, którzy Polsce źle życzą – podkreślił polityk.

Cieszę się, że wśród opozycji pojawiają się głosy rozsądku. Możemy je usłyszeć z ust niektórych posłów Kukiz’15 i PSL-u, ale nie mam żadnych wątpliwości co do tego, że PO i Nowoczesna po prostu łamią prawo.

Zapowiedzi Platformy Obywatelskiej i Nowoczesnej mówiące o tym, że Sejm nadal będzie blokowany i ich dążenia do obalenia demokratycznie wybranej władzy mają znamiona popełnienia przestępstwa i to trzeba podkreślać. Mówił o tym prezes Jarosław Kaczyński. Należy do tego dodać przemoc fizyczną stosowaną wobec posłów, ale przede wszystkim posłanek Prawa i Sprawiedliwości. 16 grudnia wręcz fizycznie zaatakowano poseł Krystynę Pawłowicz, rzucano się na limuzyny kolumny rządowej, posłowie z komórkami naruszali integralność cielesną najważniejszych osób w państwie, zapowiedzi uniemożliwienia poruszania się po Sejmie prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Od wczoraj wiemy dzięki kamerom sejmowym, jak były traktowane rzeczy osobiste posłów Prawa i Sprawiedliwości, kiedy to grzebano i fotografowano prywatne dokumenty posłów partii rządzącej – powiedział Joachim Brudziński.

Najgorsze jest jednak to, jak część mediów próbuje przedstawiać i relatywizować tę sytuację – zaznaczył polityk.

Ciekawe, co by pisano, gdyby w Sejmie zasiadała np. Samoobrona. A już w ogóle nie jestem w stanie sobie wyobrazić, co by się działo, gdyby to któryś z posłów Prawa i Sprawiedliwości dopuścił się tak haniebnego zachowania. Czy wtedy też prasa na Jamajce – jak mówił kiedyś Bronisław Komorowski – by o tym pisała? Musimy z tego wyciągać wnioski! (…) To co się dzieje jest ciosem w serce polskiej demokracji, w wizerunek państwa polskiego i prestiż Najjaśniejszej Rzeczpospolitej. Trzeba mieć tego świadomość! Chcę bardzo wyraźnie powiedzieć jedną rzecz, państwo polskie działa, polski rząd działa, większość parlamentarna jest i pan Petru, pan Schetyna i posłowie śpiewający pioseneczki w Sejmie i recytujący wiersze muszą mieć świadomość jednego – odpowiedzialności przed państwem polskim. To nie jest walka PiS-u z PO! To nie jest walka PiS-u z Nowoczesną! To jest walka o prestiż i wizerunek państwa polskiego! To jest walka o to, czy państwo polskie będzie państwem poważnym i ważnym, czy będzie państwem szarganym przez nieodpowiedzialne osoby. My nie ustąpimy! Nie cofniemy się ani o krok w walce o prestiż Najjaśniejszej Rzeczpospolitej! – podkreślił Joachim Brudziński.

Pierwszy raz od 1989 r. mamy w Polsce demokratycznie wybraną większość parlamentarną, która w kampanii wyborczej obiecała Polakom, że zajmie się ich interesami, a nie interesami poszczególnych osób.

Prawo i Sprawiedliwość obiecało Polakom, że nie będzie tak, jak było do tej pory, że ich kosztem i po ich plecach będą budowane fortuny. Obiecaliśmy, że przywrócimy elementarną sprawiedliwość w tym kraju. I kiedy zaczęliśmy to robić, to proszę zobaczyć, co się dzieje. Proszę zobaczyć, do czego oni się posuwają! Blokada mównicy sejmowej, zapowiedź Majdanu, wypowiadanie nieposłuszeństwa… . Czy jest ktoś w stanie sobie wyobrazić analogiczną sytuację w demokratycznym państwie w którymś z państw europejskich, że opozycja wzywa do nieposłuszeństwa policję, wojsko, służby mundurowe? Że wzywa się do wypowiedzenia posłuszeństwa urzędników? – podkreślił polityk.

Wicemarszałek Sejmu wskazał, co poprzedziło awanturę z 16 grudnia.

Powrót większości udziałów w banku Pekao SA czy wzmocnienie polskich rodzin poprzez projekt „500 plus”. Ile prezentów pod choinkę w tym roku zostało zakupionych nie z pożyczek lichwiarskich – na czym parabanki zdecydowanie straciły, a mało tego, bo jest jeszcze zapowiedź ustawy antylichwiarskiej – a właśnie z tego programu? (…) To jest istotą walki! Tu nie chodzi o żadną wolność mediów w polskim Sejmie ani nieregulaminowe działanie marszałka Sejmu. Tylko ktoś o bardzo małym rozumku, mniejszym niż Kubuś Puchatek, byłby w stanie uwierzyć, że cała ta awantura w Sejmie to awantura o posła Szczerbę czy wolność mediów. Prawdziwą istotą tego sporu jest przede wszystkim to, że od roku jest w Polsce rząd w pełni suwerenny, kierujący się tylko i wyłącznie Polską, a nie sąsiadami, korporacjami instytucji finansowych itd.. Skończył się złoty czas dla różnego rodzaju oligarchów, których majątki rosły tylko dzięki temu, że mieli dostęp do ucha polityków. Stąd taka walka! – zaznaczył polityk.

Kiedy rząd Prawa i Sprawiedliwości objął w Polsce władze postawił na polską energetykę, polskie kopalnie, polskie stocznie i mamy tego odpowiedź. W tej chwili jest regularna anarchia w Polsce – dodał.

Jeśli opozycja chce odsunąć nas od władzy, to proszę bardzo, ale na to jest miejsce przy urnie wyborczej – podkreślił wicemarszałek.

Nie damy się zastraszyć zapowiedzią Ryszarda Petru, że będzie blokował polski Sejm. Jeśli on chce anarchii, to musi się liczyć z tym, że w demokratycznym państwie prawa, prawo będzie respektowane i przestrzegane również wobec tych, którzy będą je łamać – zaznaczył Joachim Brudziński.

Na dzień dzisiejszy nie ma żadnego planu marszu poparcia dla rządu i proszę nie dać się zmanipulować informacjom niektórych mediów – powiedział parlamentarzysta.

Jesteśmy z całego serca wdzięczni wszystkim, którzy wspierają rząd Prawa i Sprawiedliwości w tych chwilach. Każdego dnia dochodzą do nas głosy z różnych środowisk, że są gotowi poprzeć rząd, który poparli w wyborach parlamentarnych. (…) Chciałbym jednak podkreślić, że kiedy zorganizujemy marsz poparcia dla rządu, to będzie to bardzo wyraźnie ogłoszone. Na dzień dzisiejszy nie ma takiego planu i konkretnej daty. Kiedy przyjdzie czas, wskażemy miejsce, datę i godzinę. Dzisiaj te informacje, które pojawiają się w różnego rodzaju portalach społecznościowych czy mediach są tylko i wyłącznie dezinformacją, albo inicjatywą osób prywatnych. Jestem przekonany, że w niedługim czasie (…) poprosimy wszystkie wspierające nas środowiska, abyśmy spotkali się w Warszawie i wtedy się policzymy. Pokażemy tym wszystkim, którzy twierdzą, że Polska to takie „radziwiłłoskie sukno”, które należy targać w zależności od tego, jak postrzegają swoje interesy, że dla nas Ojczyzna jest świętością i że my dla naszej kochanej Ojczyzny nie zawahamy się stanąć w jej obronie – podkreślił Joachim Brudziński.

Całą rozmowę z „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj]

RIRM

drukuj