[TYLKO U NAS] W. Skurkiewicz: Wybór polityków na stanowiska urzędnicze w Kancelarii Senatu to upolitycznienie instytucji

Wybieranie posłów, którzy nie dostali się na kolejną kadencję, na stanowiska urzędnicze to krok w kierunku totalnego upolitycznienia Kancelarii Senatu. Coś takiego nie miało miejsca po 1989 roku – powiedział w piątkowych „Aktualnościach dnia” senator Wojciech Skurkiewicz.

Marszałek Senatu Tomasz Grodzki nominował nowe osoby na stanowiska w kadrach kierowniczych izby. Wiceminister obrony narodowej Wojciech Skurkiewicz zauważył, że „takie nominacje pojawiły się po raz pierwszy w historii parlamentaryzmu po 1989 roku”.

– Posłowie, którzy zasiadali w Sejmie i nie dostali się na kolejną kadencję, teraz będą pracować w Senacie. Nie na tych stanowiskach, gdzie są powoływani na określony czas sprawowania funkcji – jak to jest w przypadku szefa Kancelarii Senatu – tylko na stanowiska urzędnicze, dyrektorów konkretnych biur. (…) To idzie w kierunku totalnego upolitycznienia Kancelarii Senatu, czegoś, co nie zdarzyło się po 1989 roku. Liczę na to, że ci państwo, którzy będą zajmować te funkcje, wyłączą się z działalności politycznej. Nie wyobrażam sobie, że (…) będą prowadzić bardzo ostrą rywalizację, a wręcz walkę polityczną – powiedział.

Polityk zwrócił uwagę na to, że osoby, „które pracują w kancelarii od kilku czy kilkunastu lat, są przerażone i mówią, że taka sytuacja do tej pory nie miała miejsca, a biura senackie po raz pierwszy były tworzone w 1989 roku”.

– Oni wskazują, że nigdy sytuacja tak skrajnego upolitycznienia nie miała miejsca – to politycy zajmują stanowiska urzędnicze w Kancelarii Senatu. Stanowisko urzędnicze to jedno, ale proszę mieć świadomość, że również te działania, które podejmują senatorowie Platformy Obywatelskiej i marszałek Grodzki, to próba eksponowania przyczółków totalnej opozycji, choćby w aspekcie prawnym czy prawno-sądowym – zaznaczył minister Wojciech Skurkiewicz.

Senator Prawa i Sprawiedliwości podkreślił, że „dziś w polskim systemie prawnym nie może być nikt ponad prawem i poza prawem. Nikt nie może się również czuć, jak osoba, która jest niewzruszalna i która nie musi stosować się do przepisów prawa”.

– Jeśli dziś ustawodawca wprowadza Izbę Dyscyplinarną w Sądzie Najwyższym, to nie może być tak, że izba, która jest złożona z sędziów, przez innych sędziów jest traktowana jako byt, który nie powinien funkcjonować czy nie istnieje, choć realnie jest zapisany w przepisach prawa. Sędziowie powinni się dostosować do przepisów prawa i do ustaw, które przyjmuje władza ustawodawcza – mówił gość Radio Maryja.

Cała rozmowa z Wojciechem Skurkiewiczem dostępna jest [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj