fot. PAP/EPA

[TYLKO U NAS] R. Cytacka o relokacji migrantów na Litwie: Obawiamy się o swoje bezpieczeństwo, nie znamy tych ludzi i nie wiemy, jak powinniśmy reagować

Często ci ludzie nie wyglądają na uchodźców ekonomicznych, ponieważ są dobrze ubrani oraz mają drogie telefony – powiedziała Renata Cytacka, wiceprezes Związku Polaków na Litwie, w rozmowie z Radiem Maryja.

W związku z pogłębiającym się kryzysem migracyjnym na Litwie władza podejmuje próby relokacji uchodźców z Iraku, Syrii i krajów Afryki. Pojawił się pomysł budowy ośrodka dla islamskich migrantów w miasteczku Dziewieniszki zamieszkałego przez Polaków. Mieszkańcy miejscowości sprzeciwiają się pomysłowi i zapowiadają protesty.

– Dzięki determinacji mieszkańców Dziewieniszki udało się tymczasowo wstrzymać relokacje. Jednak wczoraj minister spraw wewnętrznych powiedziała, że Dziewieniszki nadal zostają na liście możliwych punktów relokacji – poinformowała wiceprezes Związku Polaków na Litwie.

Rozmówczyni Radia Maryja wskazała na sukces Polaków mieszkających na Litwie, ponieważ udało się nakłonić rząd do podjęcia dialogu, co wcześniej wydawało się czymś niemożliwym. Podkreśliła również, że podstawowym problemem jest właśnie brak komunikacji z władzą.

– Byliśmy traktowani odgórnie. Nie wiedzieliśmy wcześniej o tym, że w Dziewieniszkach będzie podjęta próba relokacji. Tak naprawdę dowiedzieliśmy się o tym z mediów – zwróciła uwagę Renata Cytacka.

Sprzeciw wobec budowy ośrodka dla migrantów jest spowodowany obawą przed nowymi mieszkańcami.

– Obawiamy się o swoje bezpieczeństwo, nie znamy tych ludzi i nie wiemy, jak powinniśmy reagować – wyjaśniła rozmówczyni.

Przeciwko relokacji migrantów buntują się również mieszkańcy Rudników Królewskich, gdzie wobec protestujących użyto przemocy. Obawa Polaków mieszkających na Litwie potęguje się w związku z szacowaną liczbą migrantów w porównaniu do mieszkańców.

– Ma przyjechać to 1,5 tys. osób, a w Dziewieniszkach mieszka 500, więc zostaniemy mniejszością w swojej miejscowości – oceniła wiceprezes Związku Polaków na Litwie.

Kolejnym problemem jest niewystarczające zabezpieczenie granic, co może skutkować tym, że przez granice będą przedostawać się nie tylko ekonomiczni uchodźcy.

– Często ci ludzie nie wyglądają na uchodźców ekonomicznych, ponieważ są dobrze ubrani oraz mają drogie telefony – wyjaśniła Renata Cytacka.

radiomaryja.pl

drukuj