fot. tv trwam

[TYLKO U NAS] Ks. bp T. Bronakowski: Na początku roku szkolnego warto postawić sobie ambitne cele. Kościół często przypomina, że największą ambicją każdego człowieka powinno być dążenie do świętości

Na początku roku szkolnego warto postawić sobie ambitne cele. Kościół często przypomina, że największą ambicją każdego człowieka powinno być dążenie do wysokiej miary chrześcijańskiego życia, czyli do świętości. Musimy pamiętać, że nie wystarczy kształcić wybitnych specjalistów. Trzeba wychować dobrych, odpowiedzialnych, prawych i mądrych ludzi. Wychowanie to towarzyszenie w narodzinach wspaniałego człowieka – powiedział ks. bp Tadeusz Bronakowski, przewodniczący zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości, w felietonie z cyklu „Myśląc Ojczyzna” na antenie TV Trwam.

Ks. bp Tadeusz Bronakowski zwrócił uwagę na potrzebę nieustannego dążenia do świętości jako największej ambicji w życiu każdego człowieka.

– Na początku roku szkolnego warto postawić sobie ambitne cele. Kościół często przypomina, że największą ambicją każdego człowieka powinno być dążenie do wysokiej miary chrześcijańskiego życia, czyli do świętości. Musimy pamiętać, że nie wystarczy kształcić wybitnych specjalistów. Trzeba wychować dobrych, odpowiedzialnych, prawych i mądrych ludzi. Wychowanie to towarzyszenie w narodzinach wspaniałego człowieka. Wspaniałego to nie znaczy, że ma on być człowiekiem sukcesu bezwzględnym w dążeniu do celu, egoistą skupionym wyłącznie na sobie. Wychowanie to pielęgnowanie kwiatu świętości, aby rozkwitł najpiękniej w życiu dzieci. Wychowanie jest pomaganiem młodemu człowiekowi, by stawał się podobnym do Pana Boga – rozpoczął felietonista.

Największą radością dla rodziców i wychowawców jest dziecko, które staje się odpowiedzialne, święte i samodzielne – kontynuował.

– Wtedy możemy być pewni, że nie wyrządzi krzywdy ani sobie, ani drugiemu człowiekowi. To właśnie szkoła (obok rodziny) jest miejscem, w którym powinno się kształtować ludzi mądrych, odpowiedzialnych, potrafiących dokonywać prawidłowych osądów moralnych. Najokrutniejszych ideologii w dziejach świata nie wymyślili przecież ludzie wierzący, ale ci, którzy głosili tzw. laicki racjonalizm. Papież Benedykt XVI mówił: „Wszystkie te miejsca formacji: rodzina, szkoła, parafia stanowią jedno i pomagają nam znaleźć drogę prowadzącą do źródeł życia”. My wszyscy, drogie dzieci, drodzy rodzice i wychowawcy, pragniemy życia w obfitości – powiedział ks. bp Tadeusz Bronakowski.

Bardzo ważną sprawą jest wychowanie młodego człowieka do cnoty trzeźwości – zaakcentował biskup pomocniczy diecezji łomżyńskiej.

– Dobrze wiemy, że dzieci i młodzież do uzyskania pełnoletności są zobowiązani do pełnej abstynencji, natomiast rodzice i wszyscy inni odpowiedzialni za wychowanie zobowiązani są do pomagania młodym w jej zachowaniu. Prof. Krzysztof Wojcieszek w książce „Nasze dzieci w dżungli życia” napisał: „Nasze postawy mają wpływ na młodych. Rodzice byliby zaskoczeni, jak długo młodzi mają nadzieję na życie w pełnej abstynencji. Pracując z młodymi, odkryłem tę ich tajemnicę, jednak gdy obserwują dorosłe otoczenie, po jakimś czasie wyzbywają się tej tendencji, ukrywają ją, a tak mało brakuje, aby ćwiczyli się w młodzieńczej abstynencji”. Zapytajmy zatem, czego tak wielu dorosłym brakuje, aby spełniać to zadanie: czy rozwagi, rozumu, przyzwoitości, a może wstydu? Czy brakuje patriotyzmu, a może wszystkiego naraz – mówił przewodniczący zespołu KEP ds. Apostolstwa Trzeźwości.

Chciejmy, Kochani, być gorliwymi i odważnymi apostołami trzeźwości, którzy pociągać będą dzieci i młodzież do świętości – wskazał gość TV Trwam.

– A tej nie osiągną bez cnoty trzeźwości. Jak to czynić? Podpowiedzą nam wielcy apostołowie trzeźwości, których nasza ojczyzna tak wielu wydała. Poznawajmy ich życie, pogłębiajmy znajomość ich nauczania, a przede wszystkim starajmy się ich naśladować. Tak często przywołujemy postać naszego wielkiego prymasa Stefana Wyszyńskiego. Przypominamy sobie naszego świętego papieża Jana Pawła II, słowa wzywające do trzeźwości. Dzisiaj chciałbym przypomnieć osobę księdza Jana Kapicy, którego 90. rocznicę śmierci dzisiaj obchodzimy. Ten gorliwy kapłan krzewił abstynencję na Śląsku na przełomie XIX i XX wieku. Ksiądz Jan Kapica wspomina w jednym ze swoich wystąpień, że widział, jak wiele ludzi jego bliskich, i to nawet najbliższych znajomych, doprowadziło do ruiny swoje życie duchowe i fizyczne wskutek alkoholizmu. Mówił: „Przejął mnie żal serdeczny nad nieszczęściem tego narodu i poprzysięgłem walkę aż do ostatniego tchnienia z wrogiem ludzkości, który zowie się pijaństwo” – cytował kapłan.

Odtąd w wielu parafiach Górnego Śląska skutecznie prowadził misję trzeźwości, samemu będąc przykładem dobrowolnego abstynenta – kontynuował.

– W wielu pismach i przemówieniach stawiał niezwykle trafną i głęboką analizę zjawiska alkoholizmu i uzasadniał konieczność całkowitej abstynencji od alkoholu jako jedyną skuteczną metodę do walki z tą klęską. Pisał tak: „Pijący są tylko ofiarami i skutkami alkoholizmu, symptomami choroby. Chorą i zalkoholizowaną jest opinia publiczna, chorą ulica, chorym mieszkanie, chorymi są powszechne zwyczaje narodowe i rodzinne, chorymi są wreszcie prawa, które rządzą sprzedażą tych napojów”. Ksiądz Kapica gorliwie promował powstawanie kół abstynenckich w ramach bractw trzeźwości. Przewodniczącym jednego z takich kół w Wadowicach był w 1932 roku młody gimnazjalista Karol Wojtyła, przyszły papież Jan Paweł II. W kołach abstynenckich działali również: błogosławiony Józef Czempiel – następca księdza Jana, błogosławiony Fidelis Chojnacki, ojciec Benignus Sosnowski – założyciel ośrodka apostolstwa trzeźwości w Zakroczymiu, czy wreszcie ksiądz Franciszek Blachnicki. Ksiądz Kapica współtworzył też rozwijające się struktury Stowarzyszenia Księży Abstynentów. Przykład tego wspaniałego apostoła trzeźwości niech będzie dla nas zachętą do promowania abstynencji w naszych rodzinach, wspólnotach parafialnych, ruchach religijnych. Niech to będzie również duchowa ofiara złożona Bogu w intencji nawrócenia grzeszników. Na nowy rok szkolny niech nasz Pan Jezus Chrystus, najlepszy Nauczyciel i Wychowawca, obficie nam błogosławi – podsumował ks. bp Tadeusz Bronakowski.

radiomaryja.pl

drukuj