fot. twitter.com/OzdobaJacek

[TYLKO U NAS] J. Ozdoba: Władze stolicy zostały poinformowane, że dochodzi do łamania art. 183 Kodeksu karnego. Prezydent miasta R. Trzaskowski organizuje konferencje, ale o polityce krajowej, polityka samorządowa go nie interesuje

Inspekcja Ochrony Środowiska informowała władze stolicy, że dochodzi do łamania art. 183 Kodeksu karnego. Inspekcja informowała, że dzieje się źle, a nie widzę, żeby następowała jakaś reakcja. Prezydent Rafał Trzaskowski organizuje konferencje, ale o polityce krajowej. A to, co do niego należy, czyli polityka samorządowa go nie interesuje. Ustawa o samorządzie gminnym zakłada, że kompetencje gminy to m.in. kwestia gospodarki odpadowej, ale jak widać nie jest to w gestii zainteresowania pana prezydenta. To jest przerażające, bo w Warszawie nie leci z nami pilot, a na tym cierpią wielodzietne rodziny i polscy obywatele, warszawiacy. Dzieje się tak dlatego, że realizowana polityka samorządowa jest nieudolna – mówił Jacek Ozdoba, wiceminister klimatu i środowiska, w sobotniej audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja, odnosząc się do sporu wokół tzw. uchwały śmieciowej w Warszawie.

Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu administracyjnego skargę na uchwałę stołecznej rady miasta zmieniającą zasady naliczania opłat za gospodarowanie odpadami komunalnymi. Prokuratura domaga się stwierdzenia nieważności uchwały w całości. To kolejne – po decyzji Regionalnej Izby Obrachunkowej – problemy władz Warszawy z tzw. uchwałą śmieciową [czytaj więcej].

Gość Radia Maryja zwrócił uwagę, że jeśli chodzi o tzw. uchwałę śmieciową mamy do czynienia z „bezwzględnym podejściem przede wszystkim do dużych rodzin”.

– Największy ciężar finansowy spocznie na barkach rodzin wielodzietnych. Zużycie wody to nie jest najlepsza metoda. To jest dobre dla gmin turystycznych, gdzie nie da się określić liczby mieszkańców z uwagi na pewną specyfikę, ale nawet tam stawka nie jest tak wysoka. Warszawa będzie w czołówce nie tylko polskich miast (w Polsce będzie na pierwszym miejscu), ale również będzie w czołówce państw europejskich, jeżeli chodzi o stolice. Ponad 200 zł dla rodziny to jest gigantyczny koszt w skali roku. Dlaczego się tak dzieje? Odpowiedź jest bardzo prosta. Dyrektor Biura Gospodarki Odpadowej odpowiedział na sesji rady, że jest to wynik tzw. frakcji kalorycznej. Jest to frakcja, która jest po segregowaniu odpadów i nic się nie da z nią zrobić, jest właściwa do tego, aby ją spalić w odpowiednich instalacjach. Taka instalacja miała powstać w Warszawie. W 2010 roku była na ten temat bardzo zaawansowana dyskusja, ale Hanna Gronkiewicz-Waltz zrezygnowała z dotacji unijnej, a były na to europejskie fundusze. Dzisiaj pieniędzy europejskich nie ma. Warszawa zwraca się z prośbą o pożyczkę i taka ma być metoda finansowania – powiedział Jacek Ozdoba.

Wiceminister klimatu i środowiska podkreślił, że Inspekcja Ochrony Środowiska informowała władze stolicy, że dochodzi do łamania art. 183 Kodeksu karnego.

– Inspekcja informowała, że dzieje się źle, a nie widzę, żeby następowała jakaś reakcja. Prezydent Rafał Trzaskowski organizuje konferencje, ale o polityce krajowej. A to, co do niego należy, czyli polityka samorządowa go nie interesuje. Ustawa o samorządzie gminnym zakłada, że kompetencje gminy to m.in. kwestia gospodarki odpadowej, ale jak widać nie jest to w gestii zainteresowania pana prezydenta. To jest przerażające, bo w Warszawie nie leci z nami pilot, a na tym cierpią wielodzietne rodziny i polscy obywatele, warszawiacy. Dzieje się tak tylko dlatego, że realizowana polityka samorządowa jest nieudolna Nie mamy nowoczesnej instalacji, nowoczesnej sortowni, biogazowni. Miejskie Przedsiębiorstwo Oczyszczania (MPO) jest zwijane od kilku lat, praktycznie nie istnieje na rynku gospodarki odpadowej w Warszawie. Jeśli porównamy Warszawę z Krakowem, to widzimy zupełnie inną sytuację – wskazał rozmówca Radia Maryja.

Prezydent Warszawy Rafał Trzaskowski grozi stołecznej policji wstrzymaniem funduszy. Powodem decyzji włodarza miasta są interwencje policjantów podczas manifestacji feministek. [więcej]

   

Gość audycji „Aktualności dnia” zaznaczył, że takie groźby są istnym szantażem i należy pamiętać, że prezydent Warszawy pan Rafał Trzaskowski wielokrotnie przekracza swoje uprawnienia, udowadniając, że interesuje się wszystkim tym, co go nie dotyczy.    

– Jeśli jedna z pań (liderka strajków – pani Lempart) wyzywa policjanta, pluje na mundur, to musi nastąpić reakcja policji. Nie rozumiem, nad czym dyskutujemy. (…) Jest krótki apel, żeby pani Lempart spróbowała pojechać do Francji, do Niemiec lub do Stanów Zjednoczonych i tam spróbowała opluć policjanta, krzyknąć czy zaatakować go fizycznie. Zobaczmy, jaka będzie reakcja. To jest przerażające, co w tej chwili się wyprawia – powiedział polityk.

– Pomysł prezydenta Rafała Trzaskowskiego jest absurdem, ponieważ to także dotyczy jego, by był bezpieczny i każdy Polak mógł się czuć bezpiecznie we własnym kraju. Są pewne granice. Nie możemy pozwalać na to, żeby ktokolwiek pluł na człowieka, na mundur, na policjanta, na policjantkę, którzy na służbie dbają o bezpieczeństwo, dbają o to, żeby istne akty barbarzyństwa nie przeradzały się w rozlew krwi na ulicach – dodał wiceminister klimatu i środowiska.    

Całą rozmowę z udziałem Jacka Ozdoby z audycji „Aktualności dnia” można odsłuchać [tutaj].

radiomaryja.pl

drukuj