fot. https://twitter.com/JanKasprzyk

[TYLKO U NAS] J. J. Kasprzyk o 191. rocznicy wybuchu powstania listopadowego: Z dorobku powstania listopadowego czerpały kolejne pokolenia: powstańcy styczniowi, legioniści Józefa Piłsudskiego wierząc w to, że wreszcie się uda

Walki trwały blisko rok. Niestety powstanie zakończyło się klęską, ale mimo to było bardzo ważne dla budowania pragnienia niepodległościowego, które funkcjonowało przez cały XIX wiek i początkowe lata XX wieku. Według tego pragnienia walka o niepodległość przechodzi z pokolenia na pokolenie i wreszcie zakończy się sukcesem. Z dorobku powstania listopadowego czerpały kolejne pokolenia: powstańcy styczniowi, legioniści Józefa Piłsudskiego wierząc w to, że wreszcie się uda – powiedział Jan Józef Kasprzyk, szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych, w programie „Polski punkt widzenia” na antenie TV Trwam.

Przeżywamy dziś 191. rocznicę wybuchu powstania listopadowego.

– Kiedy w końcu XVIII wieku Rzeczpospolita została rozszarpana przez ościenne mocarstwa, kolejne pokolenia podejmowały próbę odzyskania dla Polski tego, co jest najcenniejsze w życiu narodu i państwa, czyli niepodległości. Tak uczynili ci, którzy dowodzili i toczyli walkę w insurekcji kościuszkowskiej. Tak uczynili także młodzi ludzie, którzy zawiązali spisek podchorążych w listopadzie 1830 roku – mówił Jan Józef Kasprzyk.

Powstańcy mocno wierzyli w to, że uda im się wywalczyć upragnioną niepodległość.

– Tak się niestety nie stało. Walki trwały blisko rok. Niestety powstanie zakończyło się klęską, ale mimo to było bardzo ważne dla budowania pragnienia niepodległościowego, które funkcjonowało przez cały XIX wiek i początkowe lata XX wieku. Według tego pragnienia walka o niepodległość przechodzi z pokolenia na pokolenie i wreszcie zakończy się sukcesem. Z dorobku powstania listopadowego czerpały kolejne pokolenia: powstańcy styczniowi, legioniści Józefa Piłsudskiego wierząc w to, że wreszcie się uda – podkreślił szef Urzędu ds. Kombatantów i Osób Represjonowanych.

– Nasi kombatanci, kiedy walczyli o wolność, mieli po tyle samo lat, ile podchorążowie ze Sprzysiężenia Piotra Wysockiego z 1830 roku, a jednak mieli tak głęboką wiarę, poczucie misji i służby dla Rzeczpospolitej, że nie szczędzili swojego zdrowia i życia, aby Polska była wolna. To testament, który kombatanci przekazują młodemu pokoleniu. To nie jest tak, że o Polsce mają decydować tylko seniorzy. O sprawach wielkich decyduje każde pokolenie, w tym pokolenie ludzi młodych – zaakcentował gość Radia Maryja.

Do Polski powróciły szczątki Maurycego Mochnackiego, uczestnika powstania listopadowego. Maurycy Mochnacki spoczął w Alei Zasłużonych na Powązkach Wojskowych.

– Maurycy Mochnacki bardzo pragnął powrócić do Polski. Umierał młodo po powstaniu listopadowym. Był jednym z najważniejszych myślicieli lat 20. oraz 30., którzy rozbudzali ideę niepodległościową. Był powstańcem walczącym o niepodległość. Zmarł na emigracji. Jego marzenie o powrocie do Polski nie mogło zostać spełnione w okresie międzywojennym i wreszcie po blisko 190 latach Maurycy Mochnacki powrócił do ojczystej ziemi i jest wśród nas. To dobra okazja, żeby nie tylko pochylić czoła nad jego mogiłą, ale również aby czerpać z jego dorobku – powiedział Jan Józef Kasprzyk.

radiomaryja.pl

drukuj