[TYLKO U NAS] Dr R. Derewenda: Brytyjczycy nieustannie przekonywali nas, że są wierni sojuszowi z Polską i będą nas wspierać. Informacja o zdradzie dotarła do Polaków dopiero po konferencji jałtańskiej

Brytyjczycy nieustannie przekonywali nas, że są wierni sojuszowi z Polską i będą nas wspierać. Informacja z konferencji teherańskiej, że zostaliśmy zdradzeni, nie została opublikowana, bo zbliżały się wybory w USA i Franklin Delano Roosevelt robił wszystko, aby informacja o tym, iż Polska utraci niemalże połowę terytorium (…), nie dotarła do świata. Obawiał się, że straci głos Polonii, która miała nadzieję, że Franklin Delano Roosevelt będzie Polskę wspierał. Informacja o zdradzie dotarła do Polaków dopiero po konferencji jałtańskiej – mówił dr Robert Derewenda, historyk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, w programie „Rozmowy niedokończone” na antenie TV Trwam.

Dr Robert Derewenda przedstawił wkład Polski w walkę z Niemcami podczas II wojny światowej.

– Polska zobowiązała się do walki przeciwko Niemcom i wywiązała się z tego. Polacy podjęli taką walkę we wrześniu 1939 roku. Nie knuliśmy, nie układaliśmy się z Niemcami i nie doszło do zawarcia kapitulacji między rządem polskim a Niemcami. Rząd polski udał się na emigrację i został powołany nowy. Polacy przez cały okres II wojny światowej walczyli praktycznie na wszystkich frontach. Tymczasem nasi sojusznicy (Francja i Anglia) już we wrześniu 1939 roku, mimo że wcześniej nas zapewniali o pomocy, nie wywiązali się z niej. Sytuacja była dla Polski bardzo tragiczna, w momencie kiedy nasz dotychczasowy okupant – Związek Sowiecki stał się sojusznikiem naszego sojusznika. Mówię o momencie, kiedy w czerwcu 1941 roku rozpoczęła się wojna niemiecko-sowiecka. W tym momencie Winston Churchill robił wszystko, żeby jak najszybciej zawrzeć układ ze Związkiem Sowieckim przeciwko Niemcom – mówił gość TV Trwam.

Polscy sojusznicy przekonywali nas, że będą wierni sojuszowi. Rzeczywistość okazała się zupełnie inna.

– Brytyjczycy nieustannie przekonywali nas, że są wierni sojuszowi z Polską i będą nas wspierać. Informacja z konferencji teherańskiej, że zostaliśmy zdradzeni, nie została opublikowana, bo zbliżały się wybory w USA i Franklin Delano Roosevelt robił wszystko, aby informacja o tym, iż Polska utraci niemalże połowę terytorium (…), nie dotarła do świata. Obawiał się, że straci głos Polonii, która miała nadzieję, że Franklin Delano Roosevelt będzie Polskę wspierał. Informacja o zdradzie dotarła do Polaków dopiero po konferencji jałtańskiej, kiedy Polacy dowiedzieli się, że granicą Polski na wschodzie będzie w przybliżeniu ta granica, która została ustalona między okupacją sowiecką a niemiecką – powiedział historyk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego.

Najważniejszym graczem na arenie geopolitycznej był wówczas Józef Stalin.

– Józef Stalin badał, na ile uda mu się pójść naprzód. Mimochodem spytał na Konferencji w Teheranie, kiedy wstępnie ustalono granice wschodnie Polski, czy granice powojennej Polski będą ustalane bez Polaków. Uzyskał odpowiedź, że tak. To było dla niego najważniejsze, ponieważ w kwietniu 1943 roku zerwał stosunki dyplomatyczne z polskim rządem – wskazał dr Robert Derewenda.

Ważnym narzędziem walki z komunizmem po II wojnie światowej stała się tzw. Doktryna Trumana.

– Po II wojnie światowej zrealizowano Doktrynę Trumana. Była to doktryna powstrzymania komunizmu. Najogólniej mówiąc, chodziło o to, aby komunizm nie przenosił się dalej. W ten sposób uratowano część Południowej Korei. Realizując Doktrynę uniemożliwiono komunizację Grecji oraz udaremniono próby, aby całe Niemcy stały się krajem komunistycznym po II wojnie światowej – powiedział gość „Rozmów niedokończonych”.

radiomaryja.pl

drukuj