[TYLKO U NAS] Dr R. Derewenda: To, co miało miejsce w 1944 roku, to była kontynuacja walki tego miasta i narodu przeciwko okupacji niemieckiej

To, co miało miejsce w 1944 roku, to była kontynuacja walki tego miasta i narodu przeciwko okupacji niemieckiej. Każdy czekał przez te lata, aby pomścić ojca, brata, matkę. My, jako naród, byliśmy poniżani w najbardziej okrutny sposób przez Niemców i chcieliśmy walczyć, chcieliśmy z bronią w ręku ginąć za wolność Ojczyzny – podkreślał dr Robert Derewenda w piątkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja.

Dr Robert Derewenda, historyk z Katolickiego Uniwersytetu Lubelskiego, zaznaczył, że zarówno w momencie wybuchu Powstania Warszawskiego, jak i obecnie zdania, czy powstanie powinno się odbyć, są podzielone.

– Bardzo trudno mówić o Powstaniu Warszawskim z punktu widzenia historyka, dlatego że tutaj zdania są podzielone i te zdania były już podzielone w momencie, kiedy to Powstanie wybuchało w 1944 roku. Już wtedy nie było wiadomo, czy to Powstanie powinno wybuchnąć czy nie – powiedział gość „Aktualności dnia”.

– Jan Nowak-Jeziorański, kurier, który został zrzucony do Polski na kilka dni przed Powstaniem Warszawskim, przywiózł hiobowe wieści – użył określenia: „Panowie, to będzie burza w szklance wody”. Oznaczało to, że tak naprawdę to Powstanie nie zmieni losów kraju i nie jest w stanie zmienić sytuacji, w jakiej znajdzie się Polska. Polska została oddana pod rządy sowietów – dodał.

Zdaniem gościa „Aktualności dnia”, Polacy czekali przez lata w okrutnym poniżeniu, aby pomścić swoich bliskich w walce z niemieckim okupantem.

– To, co miało miejsce w 1944 roku, to była kontynuacja walki tego miasta i narodu przeciwko okupacji niemieckiej. Każdy czekał przez te lata, aby pomścić ojca, brata, matkę. My, jako naród, byliśmy poniżani w najbardziej okrutny sposób przez Niemców i chcieliśmy walczyć, chcieliśmy z bronią w ręku ginąć za wolność Ojczyzny – podkreślał historyk. 

Dr Robert Derewenda zaznaczył, dlaczego obecnie tak uroczyście czcimy Powstanie Warszawskie.

– Bo to był bohaterski zryw. Zryw, który był przegrany, bo Powstania Warszawskiego nie wygraliśmy, ale naród sam walczył o wolną Polskę – powiedział. 

Całą rozmowę z dr. Robertem Derewendą można odsłuchać [tutaj].

RIRM

drukuj