fot. facebook.com/PrawicaKawecki/

[TYLKO U NAS] Dr K. Kawęcki: Umorzenie przez prokuraturę sprawy dot. profanacji obrazu Matki Bożej oznacza, że daje ona przyzwolenie na takie działania

Jeśli prokuratura częstochowska uważa, że osoby, które niosły podczas tzw. marszu równości w Częstochowie wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej w tęczowej aureoli, nie dopuściły się przestępstwa obrazy uczuć religijnych, w związku z czym prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie, to myślę, że nie można inaczej tego skomentować jak to, że tym samym prokuratura dała przyzwolenie na tego typu działania – mówił w czwartkowych „Aktualnościach dnia” na antenie Radia Maryja historyk, polityk i wykładowca akademicki dr Krzysztof Kawęcki.

Prokuratura w Częstochowie umorzyła sprawę dotyczącą profanacji obrazu Matki Bożej z tęczową aureolą, który pojawił się na tzw. marszu równości. W ocenie prokuratury osoby, które niosły obraz, nie dopuściły się przestępstwa obrazy uczuć religijnych. Dochodzenie toczyło się w Prokuraturze Rejonowej Częstochowa-Północ [więcej].

To, co w przeszłości wydawało się niewyobrażalne, niestety staje się faktem – ocenił dr Krzysztof Kawęcki.

– Jesteśmy niestety świadkami tego typu zdarzeń, profanacji w Częstochowie, obrazu Matki Bożej Częstochowskiej. To są wydarzenia, które nie miały wcześniej miejsca w Polsce, ale jeśli nawet zdarzały się jakieś incydenty, to były to incydenty często osób niezrównoważonych psychicznie, to były jakieś incydentalne różne działania, ale przede wszystkim spotykały się one z odpowiednią reakcją instytucji państwowych. W tym przypadku mamy do czynienia z taką właśnie, a nie inną interpretacją prokuratury – akcentował polityk.

Swoją decyzją częstochowska prokuratura daje przyzwolenie na kolejne profanacje świętych wizerunków – podkreślił gość „Aktualności dnia”.

– Jeśli prokuratura częstochowska uważa, że osoby, które niosły podczas tzw. marszu równości w Częstochowie wizerunek Matki Bożej Częstochowskiej w tęczowej aureoli, nie dopuściły się przestępstwa obrazy uczuć religijnych, w związku z czym prokuratura umorzyła postępowanie w tej sprawie, to myślę, że nie można inaczej tego skomentować jak to, że tym samym prokuratura dała przyzwolenie na tego typu działania. Zresztą niestety ten przypadek nie jest odosobniony. Wcześniej np. również w Płocku rozlepiono plakaty z Matką Boską w aureoli z tęczy. Była to również wówczas ewidentna profanacja. Również reakcja była podobna – przypomniał dr Krzysztof Kawęcki.

Uwidacznia się zjawisko, że środowiska lewicowe bezkarnie mogą obrażać uczucia religijne katolików i nie spotyka ich za to żadna kara – wskazał historyk.

– Jest, jak gdyby wręcz domniemane przyzwolenie na obrażanie uczuć religijnych, na profanacje najświętszych wartości, wizerunków. Natomiast w drugim przypadku osoby o proweniencji lewicowej, ale te, które dopuszczają się tego typu różnych wypowiedzi obrażających nasze uczucia, po prostu ich rację są w jakiś sposób uwzględniane, rozumiane przez polskie sądy. To oczywiście powoduje ogromny nie tylko żal obywateli do państwa, ale także poczucie niesprawiedliwości i poczucie bezkarności tych, którzy obrażają przede wszystkim katolików i symbole religijne – zaznaczył gość Radia Maryja.

Cała rozmowa z dr. Krzysztofem Kawęckim w „Aktualnościach dnia” dostępna jest [tutaj].

 

radiomaryja.pl

drukuj