fot. PAP/Leszek Szymański

[TYLKO U NAS] B. Wróblewski: Jestem człowiekiem, który chciałby łączyć, a nie dzielić. Chcę koncentrować się na pomocy obywatelom, a sferę polityki pozostawić parlamentowi i czynnym politykom

Chciałbym, żeby Rzecznik nie był ani po stronie rządu, ani po stronie opozycji, więc nie wchodził w codzienne ideologiczne spory, ale jeśli jest to potrzebne, żeby budował mosty. Chcę, aby biuro Rzecznika było miejscem dialogu i spotkania w sprawach, które wykraczają poza perspektywę jednej kadencji parlamentarnej. Myślę tutaj o standardach stanowienia prawa, wymiarze sprawiedliwości, pracy samorządów (…). Jestem człowiekiem, który chciałby łączyć, a nie dzielić. Chcę koncentrować się na pomocy obywatelom, a sferę polityki pozostawić parlamentowi i czynnym politykom – powiedział Bartłomiej Wróblewski, poseł PiS, kandydat na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich, w rozmowie z portalem Radia Maryja.

Poseł Bartłomiej Wróblewski przedstawił najważniejsze propozycje, które chciałby zrealizować, gdyby został wybrany na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich.

– Moje propozycje opierają się w 4 najważniejszych obszarach. Po pierwsze, sprawy osób najsłabszych: chorych, niepełnosprawnych, dzieci, osób starszych, samotnych matek oraz ojców, którzy nie mają kontaktu z dziećmi. Drugim obszarem są prawa rolników i mieszkańców terenów wiejskich. Ta sprawa nigdy nie była tak szeroko podnoszona przez Rzeczników Praw Obywatelskich. Dla mnie jest to jeden z priorytetów. Po trzecie, mówię o tym, co jest ważne dla osób o tradycyjnym światopoglądzie, czyli o tradycyjnych wolnościach i prawach: prawa rodziny, rodziców do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami, wolności religijnej. Czwarty obszar to klasyczne wolności i prawa liberalne, czyli własność, wolność prowadzenia działalności gospodarczej, wolność słowa– wskazał kandydat na Rzecznika Praw Obywatelskich.

– Wszystkie te sprawy, o których mówię, są zakorzenione w polskiej konstytucji, realizowane w ustawach i innych aktach normatywnych. W czasie kandydowania mówię także o tym, że poza obowiązkami wynikającymi ze stania na straży wolności i praw, sprawą, która jest ważna, to zbudowanie mostów. Chciałbym, żeby Rzecznik nie był ani po stronie rządu, ani po stronie opozycji, więc nie wchodził w codzienne ideologiczne spory, ale jeśli jest to potrzebne, żeby budował mosty. Chcę, aby biuro Rzecznika było miejscem dialogu i spotkania w sprawach, które wykraczają poza perspektywę jednej kadencji parlamentarnej. Myślę tutaj o standardach stanowienia prawa, wymiarze sprawiedliwości, pracy samorządów. Biuro Rzecznika byłoby miejscem spotkania i szukania porozumienia w ważnych dla nas sprawach. Jestem człowiekiem, który chciałby łączyć, a nie dzielić. Chcę koncentrować się na pomocy obywatelom, a sferę polityki pozostawić parlamentowi i czynnym politykom – podkreślił polityk.

Pozostaje pytanie, jak pomysły wprowadzić w życie.

– Chciałbym między innymi doprowadzić do swoistej decentralizacji urzędy Rzecznika. Chciałbym, aby Rzecznik Praw Obywatelskich bardziej był obecny w Polsce lokalnej, podróżował po kraju i podejmował osobiste interwencje, a nie tylko urzędował w Warszawie. Chciałbym, żeby powstały dodatkowe biura zamiejscowe Rzecznika m.in. dla Polski północno-wschodniej (być może z siedzibą w Olsztynie), Polski południowo-wschodniej (być może z siedzibą w Lublinie) i dla Polski północno-zachodniej (być może z siedzibą w Poznaniu lub na Ziemi Lubuskiej) – mówił poseł Bartłomiej Wróblewski.

Kandydat na Rzecznika Praw Obywatelskich musi uzyskać poparcie Sejmu i Senatu, aby uzyskać urząd.

– Dzisiaj dyskusja toczy się na temat poparcia w Sejmie. Wiadomo, że Rzecznik Praw Obywatelskich musi uzyskać poparcie zarówno w Sejmie, jak i Senacie. Na obecnym etapie koncentruje się na spotkaniach z różnymi środowiskami politycznymi w izbie niższej parlamentu. Cieszę się, że poparcie dla mojej kandydatury wyrażają konserwatywni, wolnościowi, ludowo zorientowani posłowie z różnych środowisk parlamentarnych. Jeśli uzyskam poparcie w Sejmie, to tę samą metodę, czyli przedstawianie argumentów i konkretnych propozycji, przyjmę w Senacie. Na ten moment stoimy przed opinią komisji sprawiedliwości, która zostanie wyrażona dzisiaj wieczorem. Pewnie w czwartek odbędzie się głosowanie w Sejmie. W tym momencie to jest priorytet. Mam nadzieję, że poparcie dla mojej kandydatury będzie szersze niż tylko Zjednoczona Prawica – powiedział kandydat Prawa i Sprawiedliwości na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich.

Jan Strzeżek, wicerzecznik Porozumienia, informował pod koniec marca, że jeżeli Bartłomiej Wróblewski nie uzyska poparcia w Senacie, to Porozumienie wystawi własnego kandydata na urząd Rzecznika Praw Obywatelskich.

– Rozmawiałem z Jarosławem Gowinem i ministrem Grzegorzem Piechowiakiem. Obaj zapewniali mnie o pełnym wsparciu dla mojej kandydatury. Mam nadzieję, że tak będzie zarówno w Sejmie, jak i w Senacie. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Jeśli z jakichś powodów nie doszłoby do wyboru, dyskusja będzie toczyła się dalej, ale tego nie zakładam. Moim celem będzie przekonanie zarówno Sejmu, jak i Senatu – wskazał polityk.

Jakub Gronczakiewicz/radiomaryja.pl

drukuj