fot. YouTube.com/GadowskiTV

Red. W. Gadowski: Komuś zależy na tym, żeby wybebeszyć państwo do góry nogami

Komuś zależy na tym, żeby wybebeszyć państwo do góry nogami, żeby nas na siebie napuścić, bo taką napuszczoną czeredą, w której panuje panika i agresja, bardzo łatwo rządzić. Aż nie chce mi się wierzyć, że taką strategię stosuje nasz rząd. Tam tkwią możliwości zaradzenia anarchizacji polskiego życia, wytworzenia sztucznie zjawiska Black Lives Matter – zauważył w „Komentarzu Tygodnia” opublikowanym na YouTube red. Witold Gadowski.

Witold Gadowski powiedział, że „ci bardziej odważni naukowcy mówią dziś o politycznych decyzjach rządu ograniczających naszą wolność”.

– Decyzje te nie są dyktowane żadnymi badaniami wykonywanymi w Polsce. Większość naukowców nabrała wody w usta, ponieważ żywią się grantami, a je przydziela władza albo instytucje ponadnarodowe. Trzeba więc tak śpiewać w chórze, by otrzymać grant, bo bez niego cienko się śpiewa. Stąd zatrważające milczenie polskich naukowców na ten temat – wyjaśnił dziennikarz.

20 października została znowelizowana ustawa z 2008 r. o przeciwdziałaniu chorobom zakaźnym i postępowaniu w okresie epidemii. Już w 2008 r. zaczęła obowiązywać ustawa znacznie ograniczająca naszą wolność osobistą w dobie pandemii – zauważył autor „Komentarza tygodnia”.

– Teraz zaostrzono przepisy, wprowadzając nieodpowiedzialność pracowników medycznych za błędy popełnione w czasie przeciwdziałania pandemii COVID-19. Włosy na plecach powstają. W tej ustawie także jest zagwarantowane, że możemy zostać zniewoleni w momencie, gdy jesteśmy podejrzani o bycie nosicielem choroby bądź wytypowani do badań. Wtedy musimy poddać się procedurom, które nadzorował będzie lekarz bądź felczer. Takie osoby mogą sobie przybrać strażnika granicznego, żandarma wojskowego, policjanta lub innego przedstawiciela służb mundurowych do tego, aby wymusić na nas zastosowanie się do procedury szczepienia. Ma być ono obowiązkowe. Ustawa została przepchnięta po cichu w osłonie dymu, który wszczął się z zupełnie innej strony – podkreślił redaktor.

– Dziś możemy zostać zniewoleni fizycznie przy użyciu środków przymusu na cztery godziny, a może być to przedłużone do 24 godzin. Możemy zostać obezwładnieni, powaleni, zakajdankowani, mogą zostać użyte wobec nas pasy oraz inne środki odizolowania nas od społeczeństwa i zniewolenia. Takie przywileje przyznaje sobie władza medyczna – dodał.

Publicysta zaznaczył, że „żyjemy w coraz bardziej dziwnym czasie, w którym niedouczeni medycy zaczynają dyktować warunki naszego życia”.

– Eksperci Ministerstwa Zdrowia wielokrotnie się już kompromitowali w swoich wypowiedziach. Mówią to specjaliści, nie ja – wskazał.

Witold Gadowski odniósł się także do kwestii protestów, do których dochodzi po orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego w sprawie tzw. aborcji eugenicznej.

– Policja jakby ubrała niewidzialne, jedwabne rękawiczki. Jakoś nie potrafiła interweniować, nikogo zatrzymać. Leciały butelki, petardy, jajka, leciała farba. Odnoszę wrażenie, jakby ktoś to starcie wyreżyserował, nakręcił. Oto dostarczamy pretekstu do tego, żeby Antifa i wszystkie zorganizowane grupy anarchistyczno-lewackie uderzyły w państwo. Jak w Polsce można uderzyć w porządek społeczny? Atakując kościoły i religię. To się stało – zauważył dziennikarz.

Autor „Komentarza tygodnia” powiedział, że „na ulicy trudno jest o dialog, ale czy ulicą musi rządzić tłuszcza? W Warszawie wyglądało to tak, jakby naraz policja została zdjęta i młodociana tłuszcza wypadła na różne skrzyżowania, blokując je”.

– Komuś zależy na tym, żeby wybebeszyć państwo do góry nogami. Komuś zależy na tym, żeby nas na siebie napuścić, bo taką napuszczoną czeredą, w której panuje panika i agresja, bardzo łatwo rządzić. Aż nie chce mi się wierzyć, że taką strategię stosuje nasz rząd, ale jakbym tego rebusu nie rozwiązywał, to wszelkie nici prowadzą do parlamentu i rządu. Tam tkwią możliwości zaradzenia anarchizacji polskiego życia, wytworzenia sztucznie zjawiska Black Lives Matter, czyli wojny domowej. To zaczyna się w Polsce – podkreślił redaktor.

radiomaryja.pl

drukuj