(fot.PAP)

PiS proponuje referendum ws. euro

Według prezesa Jarosława Kaczyńskiego, obecnie nie ma realnego uzasadnienia wejścia Polski do strefy euro. Może to doprowadzić do poważnych problemów polskiej gospodarki.

Premier powinien pozwolić zabrać głos Polakom w sprawie, która ich dotknie bezpośrednio – akcentuje prezes Jarosław Kaczyński.

– Apeluję do premiera, żeby przestał się lękać i żeby sprawę euro powierzył decyzji Polaków w referendum. Niech sami Polacy zgodzą się na euro i niech rząd się nie boi ich o to zapytać. To będzie wtedy decyzja, o której będzie można powiedzieć, że została podjęta przez samych obywateli, Ona dotyczy w sposób najbardziej bezpośredni obywateli, Polaków. Dotyczy ich poziomu życia i ich sposobu życia. To powinno być tutaj rozstrzygające – powiedział Jarosław Kaczyński. 

Poseł Krzysztof Szczerski, mówi, że na drodze do wprowadzenia euro stoi kilka fundamentalnych przeszkód, których nie da się pominąć.

– Na przeszkodzie do euro stoją trzy rzeczy fundamentalne w demokracji, w państwie prawa. Konstytucja, wola obywateli, której nie ma i stan gospodarki, wiec to też nie leży w naszym interesie. Dlatego mówimy, najpierw podmiotowy rozwój gospodarczy Polski w budowaniu od nowa polskiej konkurencyjności, polskiej innowacyjności, polskiego przemysłu. Po drugie obrona Konstytucji. Po trzecie referendum bez decyzji suwerena czy polskiego narodu. Otóż, że nie chce bić własnej monety – takiej decyzji podjąć nikt inny nie może. Podkreślamy również, że pakt fiskalny jest zły dla Polski i dla Europy. Niszczy on jedność Europy, rozbija prawo wspólnotowe, niszczy europejskie instytucje – powiedział poseł Krzysztof Szczerski.

Poseł Arkadiusz Mularczyk, szef Klubu Parlamentarnego Solidarna Polska, alarmuje, że przyjmując pakt fiskalny polski rząd zrzeka się suwerenności i niezależności budżetowej i fiskalnej. To działanie zagrażające interesom państwa.

– Nie ma zgody Solidarnej Polski na przyjęcia paktu fiskalnego. Uważamy, że przyjęcie paktu fiskalnego jest ograniczeniem polskiej suwerenności fiskalnej, budżetowej i finansowej. Trzeba podkreślić, że ze wstępnych wyliczeń wynika, że to kwota 24 mld. euro będzie potrzebna jako wkład do europejskiego mechanizmu stabilności i pomoc dla europejskich bankrutów. Czy mamy iść drogą Grecji? Panie premierze Polacy nie wyjeżdżają do Grecji, do Słowacji, do Portugalii, która jest w strefie euro, ale wyjeżdżają do Wielkiej Brytanii, w której już od wielu set lat jest funt, a nie euro. Euro nie jest panaceum na całe zło i nie jest panaceum na wyjście z kryzysu gospodarczego – powiedział poseł Arkadiusz Mularczyk.

W Sejmie cały czas trwa debata dotycząca paktu fiskalnego. Wcześniej posłowie wysłuchali informacji rządu nt. wyników ostatniego szczytu budżetowego Unii Europejskiej.

RIRM

drukuj