fot. facebook.com

PiS planuje zmiany w Kodeksie wyborczym w ramach jesiennej ofensywy programowej

W ramach jesiennej ofensywy programowej Prawo i Sprawiedliwość planuje zmiany w Kodeksie wyborczym. O szczegółach czytamy w dzisiejszym „Dzienniku Gazecie Prawnej”. Reforma prawa wyborczego ma wynikać z niespójności obecnego kodeksu.

Zamiany przewidują m.in. odebranie spisu wyborców samorządom i przekazanie go w ręce PKW. Kolejna propozycja zakłada zakaz publikacji wyników sondażowych w określonym czasie przed wyborami.

Zniesiona lub ograniczona ma też zostać cisza wyborcza, a wydatki na kampanię przed wyborami miałyby zostać o co najmniej dwa razy zwiększone.

Dr Paweł Momro, politolog, ocenia, że proponowane zmiany mają charakter fragmentaryczny.

– Proponowane zmiany nie zapowiadają całościowej reformy prawa wyborczego, a raczej zmiany, które będą wycinkowe i fragmentaryczne. Gdybyśmy mieli do czynienia z kompletną reformą, ona na pewno obejmowałaby też system przeliczania głosów, nad którym warto się pochylić, czy to wyborach do Sejmu czy Senatu. To, co na razie zaprezentowano, jest niejako próbą chwycenia byka za rogi, tzn. poradzenia sobie z tymi problemami, które obóz rządowy napotkał przy organizacji ostatnich wyborów – mówi dr Paweł Momro.   

Z doniesień prasowych wynika, że propozycja zmian w Kodeksie wyborczym spotkała się z pozytywną oceną samorządów.

RIRM

drukuj