fot. Monika Bilska

Państwa UE podzielone w sprawie nowego unijnego budżetu

Państwa Unii Europejskiej są podzielone w sprawie nowego unijnego budżetu. Napięcia wywołuje zwłaszcza mechanizm powiązania środków unijnych z praworządnością. Polska chce uniknąć takich rozwiązań, które dawałyby pretekst do karania państw na polityczne żądanie.

Propozycja szefa Rady Europejskiej Charlesa Michela przewiduje obcięcie środków na politykę rolną i politykę spójności. Teraz nowym unijnym budżetem mają zająć się przywódcy państwa.

– Poważne rozbieżności, fundamentalne rozbieżności, jeśli chodzi o stanowiska poszczególnych grup państw, pozostają w mocy – takie wnioski Konrad Szymański wyciągnął po spotkaniu ministrów ds. europejskich w Brukseli.

Dlatego trudno spodziewać się, że przełom nastąpi w trakcie najbliższego szczytu Rady Europejskiej.

– Byłbym zaskoczony, gdyby się okazało, że można w tych warunkach politycznych doprowadzić do porozumienia już w czasie tego szczytu – zaznaczył Konrad Szymański.

Szczyt rusza w najbliższy czwartek. Punktów spornych jest wiele. To m.in. powiązanie unijnych funduszy z praworządnością. Polska wyraziła tutaj swoje oczekiwania, które znalazły się w propozycji Charlesa Michela.

– Doceniamy, że jeżeli chodzi o mechanizm uwarunkowania budżetu zasadą praworządności, została istotnie wzmocniona pozycja Rady, pozycja ministrów. To było polskie oczekiwanie – podkreślił Konrad Szymański.

Polska nie zgodzi się na taki mechanizm, w którym praworządność byłaby pretekstem do karania państw na polityczne żądanie.

– Polska nie może zgodzić się na mechanizm, który byłby na polityczne żądanie, byłby uznaniowy, byłby pozbawiony obiektywnych kryteriów – zaznaczył Konrad Szymański.

Polskie propozycje – w myśl tego, co mówił minister– mają w Europie coraz więcej zwolenników. Rośnie też kwota, jaka może trafić do Polski w ramach polityki spójności, jeśli weźmiemy pod uwagę poprzednią propozycję, przygotowaną przez Komisję Europejską.

– Względem tego, co proponowała nam półtora roku temu Komisja Europejska, polska pozycja w ścisłym zakresie polityki spójności to już dziś jest 1 mld 800 mln więcej – wskazał minister.

W dobrą stronę – w ocenie polskiego rządu – zmierza też większa elastyczność środków, choćby na politykę rolną.

TV Trwam News

drukuj