fot. PAP/Bartłomiej Zborowski

NIK: Osoby inwestujące w obligacje GetBack nie były skutecznie chronione przez instytucje państwa

Instytucje państwa nie zapewniły skutecznej ochrony osobom inwestującym w obligacje GetBack – to główny wniosek płynący z raportu Najwyższej Izby Kontroli, który został poświęcony aferze. Tematem GetBack zajmuje się dziś senacki zespół. W posiedzeniu udział biorą m.in. przedstawiciele poszkodowanych.

Podczas pierwszego posiedzenia zespołu zaprezentowany został raport NIK, w którym wskazano, że odpowiednie organy państwa podjęły działania zbyt późno – w 2018 roku, kiedy afera już była w toku.

Główne ostrze zarzutów jest wymierzone w Komisję Nadzoru Finansowego. Komisja nie zgadza się z wątpliwościami NIK, twierdząc, że oskarżenia są formułowane w oparciu o obecny stan wiedzy, a w latach ubiegłych takich informacji nie było.

NIK podkreśla, że model działania GetBack był niezwykle agresywny. Spółka manipulowała wyceną pakietów wierzytelności, aby pokazać potencjalnym inwestorom atrakcyjne rynkowo wyniki.

Poszkodowani domagają się powołania funduszu, z którego będą wypłacane rekompensaty.

– Głównymi beneficjentami afery GetBack były banki, które sprzedawały po zawyżonych cenach portfele, (…) które i tak straciłyby na wartości z uwagi na zmiany legislacyjne. Pieniądze „rozsmarowywano” po wszystkich bankach, żeby „umoczyć” wszystkie możliwe banki, również państwowe. Robiono to po to, żeby przykryć wcześniejsze przewały, jakie miały związek ze spółkami pana Czarneckiego. (…) Fałszowanie sprawozdań finansowych nie zaczęło się w 2018 r., ono trwało od lat – mówi Mariusz Wójcik, członek Stowarzyszenia Poszkodowanych Obligatariuszy GetBack.

W wyniku tzw. afery GetBack poszkodowanych zostało około 9 tys. nabywców obligacji na kwotę 2,5 mld złotych.

Zuzanna Dąbrowska/RIRM

drukuj