Siedziba NIK (fot. PAP)

NIK badała System Dozoru Elektronicznego

System Dozoru Elektronicznego pod lupą Najwyższej Izby Kontroli. Pomimo pozytywnej oceny, NIK stwierdziła także pewne nieprawidłowości.

Najwyższa Izba Kontroli pozytywnie ocenia wprowadzenie do polskiego porządku prawnego systemu dozoru elektronicznego. Zdaniem Izby, wdrożenie systemu pozwoliło zmniejszyć liczbę skazanych, którzy odbywają kary w więzieniach oraz przyczyniło się do znacznych oszczędności w budżecie.

– Kara odbywana w Systemie Dozoru Elektronicznego jest rzeczywistą alternatywą dla kary pozbawienia wolności wykonywanej w zakładzie karnym. Daje możliwość kontynuowania bądź poszukiwania pracy, daje możliwość podtrzymywania więzi rodzinnych, uczestniczenia w życiu społecznym. To wszystko sprzyja skuteczniejszej readaptacji skazanych – mówił Paweł Biedziak, rzecznik prasowy NIK.

W dodatku wdrożenie tego systemu pozwoliło zmniejszyć liczbę skazanych, którzy odbywają kary w więzieniach i doprowadziło do realnych oszczędności – stwierdziła NIK. Wykonywanie kary w SDE jest prawie dwukrotnie tańsze niż utrzymanie skazanego obsadzonego w zakładzie karnym.

Od początku funkcjonowania systemu tj. od 1 września 2009 r. do 31 marca 2014 r. wykonano w tym systemie 25602 kar. Przyczyniło się to do zwiększenia dostępności miejsc dla osób ukaranych za poważniejsze przestępstwa.

Wśród pozytywów, NIK wskazała także na pewne nieprawidłowości.

Negatywnie oceniliśmy przetwarzanie danych osobowych w Systemie Dozoru Elektronicznego – w tym zwłaszcza danych wrażliwych. Według naszych ustaleń w systemie informatycznym dozoru elektronicznego, przechowywane są dane osobowe skazanych, które powinny zostać usunięte z niego po dwóch latach od zakończenia wykonywania kary lub po osiągnięciu celu, w jakim były zbierane – powiedział rzecznik NIK.

NIK ustaliła również, że w systemie informatycznym SDE przetwarzane są dane osobowe skazanych, którzy w ogóle nie rozpoczęli odbywania kary w tym systemie, co – zdaniem izby – narusza przepisy ustawy o ochronie danych osobowych.

W dalszym ciągu występują jeszcze znaczące dysproporcje pomiędzy poszczególnymi okręgami sądowymi, w orzekaniu o udzieleniu skazanym zezwoleń na odbycie kary w Systemie Dozoru Elektronicznego. NIK stwierdza, że sędziowie penitencjarni nie wykorzystują wszystkich możliwości systemu, takich, jak chociażby monitoring obowiązku powstrzymywania się od przebywania w określonych miejscach czy zakazu zbliżania się do określonej osoby.

TV Trwam News

drukuj